|
Dwadzieścia cztery razy w ciągu minionego roku startowali długodystansowi
biegacze ze Zbąszynia. Osiem osób w różnym wieku skupionych jest w miejscowej
sekcji Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej "Łabędź" w Zbąszyniu.
- Startowaliśmy począwszy od dystansów 10 kilometrowych, poprzez półmaratony
do maratonów włącznie (od red. 42,195 km) - mówi Tadeusz Najda,
kierownik sekcji
- Reprezentowaliśmy Zbąszyń między innymi w Gnieźnie, Pucku, Bydgoszczy,
Dębnie, Trzemesznie,. Kościanie i Poznaniu. Jesteśmy rozpoznawalni i z
uznaniem wyróżniani na imprezach w Polsce. Posiadamy liczne zaproszenia
do udziału w tegorocznych imprezach biegowych. Otrzymywane dotacje pozwalają
na pokrycie kosztów udziału tylko w kilku zawodach. W grupie mamy czterech
młodych biegaczy, którzy chodzą jeszcze do szkoły. Ich rodzice nie zawsze
mogą sfinansować zakup butów czy pokryć koszty udziału w imprezach. Posiadane
środki uniemożliwiają rozwój sekcji. Chętnych jest wielu, młodzież pyta
jak można się do nas zapisać. Jesteśmy amatorami i nie chcemy zarabiać,
ale nie stać nas na ponoszenie kosztów utrzymania sekcji.
Zaproszenie do biegania
Każdy dorosły może potrenować w sekcji i brać udział w zawodach. Obecni
członkowie chętnie udzielą wszelkich porad. W okresie zimowych utrzymują
formę podczas treningów w starej sali sportowej.
- Zapraszamy dorosłych do wspólnego biegania. Na początku rekreacyjnie,
potem w miarę swych możliwości fizycznych i czasowo - finansowych można
się pokusić o udział w zawodach - dodaje Sławomir Szkudlarek
- Nie na wszystkich biegają zawodowcy, większość to amatorzy z lepszym
lub gorszym przygotowaniem kondycyjnym. Większość traktuje to jak hobby
lub aktywną formę spędzania czasu wolnego. Uczestnictwo w zawodach pozwala
wejść do "rodziny biegaczy". Po czasie nawiązują się znajomości, co jest
okazją do poznania wielu ciekawych osób.
Każdy może obiec jezioro
Systematyczne bieganie i podnoszenie wyników rozpoczęło się cztery lata
temu. Wcześniej obecni członkowie sekcji startowali tylko w miejscowym
Biegu Zbąskich.
- Zaczynałem w pojedynkę, teraz systematycznie raz w tygodniu odbywają
się wspólne treningi - mówi S. Szkudlarek
- Trzy lub cztery miesiące przygotowań wystarczą, by pokonać dystans około
20 km, np. wokół Jeziora Błędno. Bieganie przygotowawcze do zawodów odbywa
się samodzielnie. Każdy ma swoją ulubioną trasę. Najstarszego Tadeusza
Najdę można spotkać jak biegnie na dojść ruchliwej jezdni ze Zbąszynia
do Kosieczyna.
- Większość kierowców już mnie zna - mówi T. Najda
- Niektórzy migają światłami lub lekko trąbią na powitanie.
Berlińskie plany
W tym roku zbąszyńscy biegacze zamierzają postawić bardziej na jakość
niż ilość imprez. Stąd marzą o udziale w jednym z największych maratonów
świata w Berlinie. By zrealizować zamiary i wystartować razem ze światowymi
gwiazdami długodystansowych w koszulce z emblematami Zbąszynia, muszą
zgromadzić dość pokaźną kwotę.
- Jest to trzeci po nowojorskim i londyńskim maraton na świecie pod względem
zainteresowania światowej sławy biegaczy - dodaje T. Najda.
- Pobiegniemy w koszulkach ze Zbąszynia, u boku światowych gwiazd. Dla
miasta z pewnością będzie to jakaś promocja. Stąd liczymy na wsparcie
ze strony władz samorządowych i miejscowych przedsiębiorstw. Warto zaznaczyć,
że zbąszynianie znajdują się w gronie najlepszych biegaczy. Sławomir Szkudlarek
na 4500 zarejestrowanych biegaczy w ogólnopolskim rankingu zajmuje 164
miejsce. Na tak dobry wynik złożyło się ostatnie pokonanie dębińskiego
maratonu w pięć godzin. Poza bieganiem, długodystansowcy grają też w piłkę
nożna, pływają wpław przez Jezioro Błędno oraz uprawiają inne dyscypliny
sportu.
|