|
Wydatki tegorocznego budżetu gminy Zbąszyń mają sięgnąć 31,5 miliona
złotych, jednak planowane dochody to tylko 24,2 miliona złotych. Planowany
deficyt w kwocie 6,8 miliona powstanie wówczas, gdy gmina dostanie unijną
dotację na budowę kanalizacji wokół jeziora. Blisko siedmiomilionowy udział
własny ma być pokryty z kredytu. Wspomniany udział z reguły sięga 25 procent,
stąd wynika że zbąszyński samorząd zamierza wnioskować o pozyskanie około
30 milionów złotych. Radni nie chcą tego potwierdzić. Tłumaczą się, że
do czasu podjęcia ostatecznej decyzji mają jeszcze czas. Prawdopodobnie
w marcu zostanie wyznaczony kolejny termin składania wniosków o unijne
pieniądze na rozbudowę kanalizacji. Już wiadomo, że w puli z której Zbąszyń
chce skorzystać jest około stu milionów złotych do podziału na całą Wielkopolskę.
Wychodzi na to, że miasto nad Obrą zamierzać wyszarpnąć dla siebie jedną
trzecią unijnej kasy zarezerwowanej na całe województwo. W głosowaniu
większość radnych była za. Odmienne zdanie miał tylko Kazimierz Taberski.
- Dla mnie ten budżet jest zły - mówi Kazimierz Taberski, radny z Przyprostyni.
- W wciągu roku będą większe wydatki, które dzisiaj nie są ujęte w budżecie,
choćby konieczny remont w domu kultury. Nie kończymy budowy boiska, nie
podejmujemy żadnych działań, ten temat jest zawieszony w próżni. W budżecie
nie ma żadnych pieniędzy na dokończenie tego zadania czy ewentualną spłatę
zobowiązań wobec wykonawcy. Z odsetkami może to już być ponad sto tysięcy
złotych. Rozstrzygnięcie sądowe czeka na nowego sędziego. Nie ma konkretnej
decyzji co dalej. Oświetlenie osiedla Ustronie miało być w tym roku kompleksowo
rozwiązane. Kwota zarezerwowana na ten cel nie pozwoli na całościową realizację.
Będzie to kolejne, niedokończone zadanie. Jeżeli nie pojawią się finanse
z zewnątrz to na inwestycje mamy w tym roku maksymalnie milion złotych.
Dalej mamy ponad 6 milionów długu.
- Ten budżet jest na granicy bezpieczeństwa - mówi Jan Pękala,
przewodniczący komisji budżetu. - Zaplanowaliśmy bardzo dużo środków na
realizacje unijnego programu uregulowania stosunków wodno - ściekowych
na terenie gminy. Na poprzedniej sesji podjęliśmy zobowiązania o przeznaczeniu
ponad 800 tysięcy złotych na przygotowanie dokumentacji.
- Wstrzymałam się od głosu, gdyż projekt budżetu nie zakłada dotacji na
rozbudowę szatni w Łomnicy - mówi Aneta Nawotnik, radna z Łomnicy.
- Chodziło o niewielką kwotę. Dotychczas mieszkańcy bardzo dużo już sami
zrobili. Liczyli, że wreszcie gmina im coś pomoże.
W tym roku gmina zamierza wydać na drogi publiczne około miliona złotych.
Na budowę ulicy Husyckiej zaplanowano 260 tys. zł. Jest to kwota niewystarczającą
na całościową realizację zadania. Pięćdziesiąt tysięcy złotych ma kosztować
budowa drogi z płyt betonowych na os. Przysiółki. Na dokończenie pierwszego
etapu budowy ul. Taczaka zarezerwowano 40 tys. zł. Zagospodarowanie placu
przy urzędzie miejskim może liczyć na kwotę 120 tys. zł. Najwięcej w tym
dziale, bo aż 230 tys. zaplanowano na przebudową pl. Wolności, gdzie ma
powstać rondo. Parking przy WTZ może liczyć na kwotę 50 tys. zł. Na utwardzenie
ul. Piotrowskiego przygotowano 250 tys. zł. Na wodociągowanie os. Przysiółki
i Ustronie zaplanowano tylko 50 tys. Zaplanowana jest też budowa sieci
kanalizacyjnej na ul. Kolejowej, Rejtana, Granicznej, Akacjowej, Wigury,
17 stycznia, Spacerowej, Wodnej, Warszawskiej, Piotrowskiego i Poznańskiej.
Realizacja wymienionych zadań ściekowych uzależniona jest jednak od pozyskania
pieniędzy unijnych.
|