ZBĄSZYŃ :: Turniej Polish Cup

 


W dniach 6-8 lutego po raz czwarty odbędzie się międzynarodowy turniej Polish Cup w unihokeju. W tegorocznej edycji turnieju wystąpi 6 drużyn, które zmierzą się na halach w Zbąszyniu i Babimoście. Obok reprezentacji Polski udział w IV turnieju Polish Cup udział wezmą reprezentacje narodowe Łotwy, Czech, Słowacji, a także drużyny z Norwegii i Szwajcarii.
IV edycja turnieju Polish Cup zapowiada się jako najlepiej obsadzony międzynarodowy turniej drużyn męskich odbywający się w Polsce. W dniach 6-7 lutego reprezentacja Polski będzie miała okazję zmierzyć się z drużynami aspirującymi do medali podczas Mistrzostw Świata 2009 w Finlandii.
"Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiego grona zespołów, które zapowiedziały przyjazd do nas" mówi Prezes Polskiego Związku Unihokeja Marek Budziński. "Jest to dla nas sygnał rosnącego znaczenia Polski jako organizatora tego rodzaju imprez, ale także jako partnera sportowego w tego typu turniejach. Jest to bowiem ostatni sprawdzian naszej kadry juniorów przed Mistrzostawi Świata w Finlandii".
Na turniej Polish Cup przyjeżdża prawie cała czołówka światowego rankingu. Reprezentacja Czech w MŚ w 2007 zajęła drugie miejsce, Szwajcaria - czwarte, Łotwa - piąte, Norwegia - szóste, a Słowacja - siódme. Do kompletu brakuje jedynie pierwszej i trzeciej drużyny świata - Szwecji i Finlandii. Reprezentacja Polski jest najniżej sklasyfikowaną drużyną w tej grupie. W ostatnich MŚ Polska spadła z dywyzji A i w Finlandii podczas turnieju mistrzowskiego będzie grała w dywizji B.
"Nie boimy się przeciwników" mówi trener reprezentacji Polski Marcin Zmiarowski. " Spotykamy się wcześniej z drużyną na konsultacjach. Będziemy ćwiczyli grę w obronie, stałe fragmenty gry, a także systemy gry w ataku i obronie. Ostatnio przegraliśmy mecze towarzyskie ze Słowacją, ale wierzę, że z lepszym przeciwnikiem gra się lepiej" dodaje z optymizmem trener Zmiarowski.
Niewątpliwie największą atrakcją IV edycji Polish Cup będzie drużyna Czech. Wicemistrzowie Świata ze Szwajcarii z roku 2007 przyjadą w swoim najsilniejszym składzie.
"Nasz przyjazd do Polski jest oczywiście ściśle związany z przygotowaniami do Mistrzostw Świata w Finlandii w maju", mówi menadżer reprezentacji Czech Tomáš Pecha. "Główne zadanie, które stawiamy przed zawodnikami to przećwiczenie gry ofensywnej oraz trening wykańczania sytuacji bramkowych w naszych systemach gry w każdej formacji."
Czesi to drużyna - faworyt do zdobycia medalu w każdych mistrzostwach, chociaż 2001 i 2005 roku ostatecznie dotarli tylko do piątego miejsca, co w ich pojęciu było porażką. Największym sukcesem Czechów jest drugie miejsce w 2007 w Szwajcarii, gdzie w finale ulegli - oczywiście - Szwedom. "Reprezentacja U-19 Czech jest dla nas wzorem szkolenia", mówi Marek Budziński Prezes PZUnihokeja.
"Między szkoleniowcami juniorów i seniorów trwa ciagła współpraca. Będąc obserwatorem z ramienia IFF na zawodach międzynarodowych widziałem jak oba sztaby omawiają mecze, konsultują się. A tym samym zachowują ciągłość szkolenia zawodników i wysoki poziom gry. Chciałbym, abyśmy w Polsce osiągnęli taki poziom współpracy i wymiany informacji między naszymi juniorskimi i seniorskimi reprezentacjami jak w Czechach", dodaje Prezes Budziński.
"Czesi mają wspaniałą, szeroką bazę kilkuset zawodników, spośród których wybierają reprezentację narodową. Tam naprawdę jest z czego wybierać", zauważa Aleksander Bieńkowski - sędzia międzynarodowy. "Zresztą skład juniorów jest często zmieniany, próbowany, ale to oczywiście konsekwencja dużej ilości zawodników, których trenerzy mają do dyspozycji.", dodaje Bieńkowski. "A poza tym to naród, który kocha ten sport."
Udział w Polish Cup 2009 nie jest jedyną próbą drużyny czeskiej przed Mistrzostwami Świata. Na przełomie pażdziernika i listopada ubiegłego roku Czesi wzięli udział w turnieju Wielkiej Czwórki - Euro Floorball Tour - w Kuopiu (Finlandia). Czesi rozegrali mecz towarzyski ze Szwecją, w którym ulegli Mistrzom Świata 3-5 (0-2,1-1,2-2). Podobnie, następnego dnia ulegli Finom 2-3 (1-0,0-2,1-1). Ale w kolejnym meczu ze Szwajcarią byli już lepsi i pokonali Szwajcarów 6-3 (3:1, 0:1, 3:1). Podczas PC 2009 Szwajcarzy będą mieli okazję do rewanżu (piątek, 06.02. godz. 08.00 w Babimoście).
W jakich nastrojach i z jakim zespołem pojawi się czeska ekipa w Polsce? "Przyjeżdżamy w najsilniejszym składzie, ale będą z nami również zawodnicy, których będziemy chcieli jeszcze przetestować", menadżer zespołu czeskiego Pecha. "Mamy nadzieję, że unikniemy poważniejszych kontuzji podczas turnieju" zapowiada Tomáš Pecha. "Nasi przeciwnicy na turnieju są drużynami wysokiej klasy. Każdy zespół gra innym stylem, więc będzie to ciekawy, ale i trudny turniej. No, ale dlatego będzie to też świetna próba przed Mistrzostwami Świata w Finlandii."
Jedną z reprezentacji biorących udział w Polish Cup 2009 jest drużyna Łotwy. Reprezentacja juniorów Łotwy jeszcze nigdy nie zdobyła medalu Mistrzostw Świata, chociaż dwa razy otarła się o medal brązowy - ostatnio w roku 2005.
ostatnio w roku 2005. "Naszym celem na Polish Cup jest ocena zawodników, których wybraliśmy na MŚ w Finlandii" mówi Zane Klabere z łotewskiej federacji unihokeja. "Jeżeli zagramy 5 meczów w ciągu 3 dni stworzymy zawodnikom warunki takie jak podczas MŚ. Będziemy mogli ustalić, kto wytrzyma cały turniej, a kogo zachować na konkretny mecz."
Reprezentacja Polski dotychczas nie miała okazji spotkać się z drużyną Łotwy podczas Mistrzostw Świata. Tymczasem historia meczów obu drużyn wskazuje na w miarę wyrównany bilans. Pięć zwycięstw, dwa remisy, cztery porażki reprezentacji Polski.
"Reprezentacja juniorska Łotwy zawsze była dla nas wymagającym przeciwnikiem" wyjaśnia były trener polskiej reprezentacji juniorów Marek Budziński. "Toczyliśmy z nimi zawsze wyrównane pojedynki towarzyskie czy turniejowe takie jak Polish Cup. Za to im lepiej szło podczas mistrzostw świata. Jest to drużyna, która sobie dobrze radzi w takich turniejach".
Drużyna Łotwy zajmowała zwykle zdecydowanie wyższe miejsca na Mistrzostwach Świata. Dotychczas Łotwa wzięła udział we wszystkich zorganizowanych turniejach mistrzowskich.
"Drużyny Łotwy zarówno juniorska jak i seniorska są świetnymi drużynami turniejowymi. Rozkręcają się w kolejnych meczach i stąd ich sukcesy turniejowe. Myślę też, że nasz dobry bilans w spotkaniach z Łotyszami można wytlumaczyć. Po prostu w turniejach nie-mistrzowskich nie grali z Polakami w najsilniejszym składzie." mówi sędzia klasy międzynarodowej Aleksander Bieńkowski. "Ale tak czy owak drużyna Łotwy to zespół, z którym się nam dobrze gra, mimo to należy ich się obawiać podczas mistrzostw w Finlandii" dodaje Bieńkowski.
Potwierdza to Zane Klabere z łotewskiej federacji. "Faktycznie w turniejach takich jak PC albo meczach towarzyskich mamy większą swobodę i łatwość w sprawdzaniu innych zawodników. Nie zawsze też na takie turnieje lub mecze jesteśmy w stanie zebrać najlepszy skład. Prawdziwa mobilizacja następuje na MŚ. Tym razem do Polski przyjedziemy w składzie prawie takim jak zamierzamy pojechać do Finlandii. Dokładnie myślę, że będzie to ok. 80% tego składu." podaje Zane Klabere. "Chcemy powalczyć o dobre miejsce na turnieju".

 


Tomasz Szczechowicz

 

tomszczech@wp.pl  

powrót