|
Profesor Zygmunt Młynarczyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza
podpowiada, jak wykorzystać jez. Błędno i podrzuca propozycje zmian dotyczących
ekologii oraz turystyki.
Geograf Z. Młynarczyk zajmuje się Błędnem od lat. Organizuje obozy naukowe
studentów, kieruje badaniami, zaprasza kolegów z uczelni. M.in. opiniował
sprawę napowietrzania akwenu. Naukowiec pochodzi spod Zbąszynia i to,
co robi, można śmiało nazwać lokalnym patriotyzmem.
Dotlenić jezioro
- Trzeba jak najniższym kosztem dotlenić jezioro, a jednocześnie utworzyć
tzw. produkt turystyczny, który nakręci koniunkturę gospodarczą w mieście
- Z. Młynarczyk krótko objaśniał radnym pomysł, z którym przyjechał. Wskazywał,
iż to, co zaproponuje, załatwi te dwie sprawy jednocześnie.
Naukowiec sugeruje zbudowanie na jeziorze wyciągu do nart wodnych. W Polsce
są tylko dwa takie rozwiązania - w Augustowie i Lublinie. Na krótkim filmie
Z. Młynarczyk pokazał działanie urządzenia:
- W dno jeziora wbite są cztery potężne maszty, na których jest zainstalowany
wyciąg. Start narciarza odbywa się ze sztucznej trawy na pomoście. Na
zdjęciu lotniczym jeziora radni zobaczyli projekt lokalizacji wyciągu.
Mógłby stanąć wzdłuż linii brzegowej od domku ratowników na plaży w Łazienkach
w kierunku ośrodka kempingowego. Na brzegu zaś - trybuny dla widzów.
Zawody olimpijskie
Według opinii uzyskanych przez "GL" m.in. w Augustowie, gdzie
z wyciągu skorzystało w ub. roku ok. 60 tys. osób (a cena biletu wynosi
tam 7 zł), długość obwodu, po którym porusza się narciarz, powinna wynosić
780 m (dwa razy po 300 m i dwa razy po 90 m).
- Trwają zabiegi, żeby narciarstwo wodne włączyć do dyscyplin olimpijskich,
zatem urządzenie powinno mieć znormalizowane wymiary - tłumaczy to Z.
Młynarczyk. Gdyby zatem Zbąszyń zdołał zbudować tę "karuzelę",
byłaby nawet szansa na zawody rangi międzynarodowej lub chociaż na treningi
olimpijczyków. Zdaniem naukowca Zbąszyń ma szanse zbudować wyciąg. Profesor
rozmawiał już w urzędzie marszałkowskim w sprawie dofinansowania i obiecał
dalszą pomoc. Teraz piłeczka jest po stronie radnych.
SKOMENTUJ
Czy jesteś za realizacją pomysłów profesora?
|