| Iskra wyszła z szopy |
|
Dzień po otwarciu nowej hali w Zbąszyniu, amatorzy byli gotowi do meczów pucharowych. Nikt ich nie musiał namawiać. |
![]() |
|
|
Na pozór to turniej jakich wiele w naszym regionie. Nowoczesne sale
sportowe powstają jak grzyby po deszczu, a chwilę później ruszają ligi
i turnieje. Ale chyba żadna, nie mogła się poszczycić stroną internetową
i międzynarodowymi gwiazdami już w dniu inauguracji. Na miejscu okazało się jednak, że póki co chłopaki radzą sobie w dziewięciu. - George nie może przyjeżdżać. Dostał od nas e-mail, że jest w drużynie, ale nie potwierdził. Chcielibyśmy, żeby wsparł nas w finale z Motopompą. Wciąż mamy nadzieje, bo nie powiedział: nie - wyjaśnił żartobliwie Przemysław Borkowski, który razem z bratem Radkiem są zawodnikami i menedżerami Ognia. Pomaga im także Paweł Szott, a jego zadanie polega na kręceniu krótkich filmów i robieniu zdjęć na stronę internetową. Pięciu pozostałych piłkarzy to ,,zawodowcy" ściągnięci specjalnie na turniej. - Najmocniejszym punktem w ataku jest Daniel Kulus, który przez dwa, trzy sezony strzelał gole dla czwartoligowego Promienia Opalenica. Mamy także dwóch graczy z Lecha Sulechów, a w bramce Bartka Gajewskiego. Powinni nam zapewnić miejsce w finale - ocenił Borkowski. - A po co nam jeszcze Liberyjczyk? Potrzebowaliśmy dobrego napastnika z czystą przeszłością. Grupa G-5 To tylko awaria
|
| mLada@gazetalubuska.pl |
|
Marcin Łada Fot. Ryszard Poprawski |