|
Niedawno Jan Prządka zrezygnował z kierowania klubem ze względów
zdrowotnych. Zbiegło się to w czasie z decyzją o zmniejszeniu dotacji
dla Obry.
- Decyzja mojej rezygnacji nie jest nagła, była podjęta już dawno ze względu
na stan zdrowia, ale odłożona do zamknięcia roku bilansowego i rozliczenia
klubu z wykorzystanych środków publicznych - mówi były już prezes Obry
- Wiedzieli o tym funkcyjni członkowie zarządu, więc nie jest to zupełne
zaskoczenie. Nie odchodzę z klubu, nadal będę jego aktywnym członkiem.
Z zarządu klubu odszedł też Stanisław Chlebowski, przewodniczący
Rady Miejskiej w Zbąszyniu. We władzach klubu zasiada były burmistrz Zbąszynia
Rafał Suchorski i były przewodniczący Rady Miejskiej Edmund
Rzepa, jako wiceprezes. Obecna grupa rządząca miastem była w opozycji
do wyżej wymienionych. W kierownictwie Obry pozostali też drugi wiceprezes
Stanisław Łukasiewicz, Zbigniew Kubaś -skarbnik, Waldemar Kosicki
-sekretarz oraz członkowie Wiesław Motyliński i Feliks Kromski.
W najbliższym czasie można się spodziewać walnego zebrania klubu w celu
wybrania nowego prezesa. Mniej dla Obry Odejście prezesa zbiegło w czasie
z decyzją komisji oświaty i sportu Rady Miejskiej w Zbąszyniu, która dzieląc
pieniądze na sport w gminie zmniejszyła planowaną ofertę finansową dla
Obry o cztery tysiące złotych. W ub. roku kwota ta wynosiła 26,5 tys.
zł, a obecnie ma być 22,5 tys. zł plus dwa tysiące na sekcję bokserską.
- W samych, typowo młodzieżowych zespołach, gra ponad 60 młodych ludzi
- dodaje Jan Prządka
- Seniorski zespół oprócz trzech zawodników, z których jeden jest trenerem,
tworzą chłopacy poniżej 25 roku życia. Wszyscy są miejscowi. Nie mamy
"zaciężnej legii" jak to czynią inne klubu z gminy Zbąszyń, które ściągają
grubo ponad trzydziestoletnich weteranów piłkarstwa. Obecnie pierwszy
zespół godnie reprezentuje Zbąszyń w poznańskiej zachodniej klasie okręgowej.
Jeśli nie znajdą się dodatkowe środki nowym władzom klubu będzie niezwykle
trudno utrzymać drużynę w tej lidze. Obra Zbąszyń od lat ma politycznego
pecha. Tylko w połowie ubiegłej kadencji udało się zasilić władze klubu
osobami burmistrza i przewodniczącego rady. Były już prezes bez powodzenia
próbował zostać radnym miejskim.
Jan Prządka był prezesem od 12 lipca 2004 roku.
|