|
Podczas czwartkowej konferencji Stowarzyszenia Gmin RP Region Kozła
(władza uchwałodawcza) doszło do ostrej wymiany zdań. Dużo emocji wywołało
oświadczenie odchodzącej już dyrektor biura RK Teresy Chromińskiej.
Konsternacja i oklaski
Uwaga dyrektorki dotyczyła równoległego stowarzyszenia działającego na
tym samym terenie o nazwie Lokalna Grupa Działania Regionu Kozła, które
w ubiegłym roku zostało powołane w celu realizacji drugiego etapu programu
unijnego Leader +. Chodzi o czterdzieści projektów, na które LGD otrzymała
ponad 700 tys. zł. Według T. Chromińskiej i Bernarda Radnego, byłego starosty
Regionu Kozła, stowarzyszenie LGD nie poradzi sobie z właściwym wydaniem
wspomnianej kwoty. Ich zdaniem niezbędne jest powiększenie zarządu LGD
o wójtów i burmistrzów.
- Ubolewam nad tym, że pomimo usilnych starań nie ma w zarządzie LGD przedstawicieli
samorządów siedmiu gmin - mówi T. Chromińska
- Brakuje czterech osób. Wówczas wpływ na realizację zadań za tak duże
pieniądze mieliby ci, którzy ten wpływ mieć powinni. Obawiam się, że opóźnienia
w realizacji spowodują nie wykonanie wszystkich 40 zadań. Konsternacji
wystąpieniem pani dyrektor nie zauważył burmistrz Zbąszynia Leszek
Leśny, samotnie klaszcząc na zakończenie jej wypowiedzi.
Populistyczne uwagi?
Według T. Chromińskiej brakuje we władzach LGD burmistrzów, wójtów ze
Zbąszynia, Trzciela i Siedlca. Wójt Miedzichowa Józef Ćwiertnia
przypomniał, że wymienione propozycje łamałyby zasady równego udziału
w zarządzie LGD przedstawicieli samorządów, organizacji społecznych i
przedsiębiorców.
- W LGD są przedstawiciele wszystkich siedmiu gmin - mówi J. Ćwiertnia
- Mówienie, że dzisiaj nie ma we władzach wójta Siedlca, burmistrza Babimostu
jest populizmem. Poza tym nowe przepisy mogą niebawem wykluczyć zupełnie
udział burmistrzów we władzach stowarzyszeń prowadzących działalność gospodarczą.
Zdaniem wójta Siedlca Adama Cukiera, Roman Sobczak z Wąchabna odpowiednio
reprezentuje Siedlec we władzach LGD i nie widzi potrzeby zmian. Jeszcze
w marcu z inicjatywy władz Regionu Kozła ma się odbyć spotkanie z władzami
LGD w celu omówienia zasad współpracy.
Absolutorium in blanco
Na konferencji nie było przewodniczącego komisji rewizyjnej Stanisława
Tureckiego z Trzciela, który nie upoważnił żadnego z pozostałych członków
do odczytania protokołu pokontrolnego z wykonania budżetu. Jedyny obecny
Engelbert Weimann z Kargowej, nie chciał odczytać dokumentu. Jako
powód podał brak możliwości zapoznania się z dokumentami przed posiedzeniem
komisji. W posiedzeniu nie brał udziału przewodniczący, pozostałym dwóm
członkom udostępniono dokumenty na podstawie, których później opracowano
protokół.
- Nie będę się wypowiadał na ten temat, mimo że widnieje tam mój podpis
- mówi E. Weimann
- Dzisiaj mam tylko odczytać bliżej mi nie znany dokument? Podpisałem
go, ale in blanco.
Sytuacja stawała się patowa. Brak odczytania protokołu nie dawał podstaw
prawnych do udzielenia absolutorium zarządowi RK. A. Cukier proponował
odczytanie stanowiska komisji rewizyjnej i przyjęcie absolutorium na kolejnej
konferencji, podobne sugestie padały ze strony przedstawicieli Zbąszynka.
Śmiech na sali
Podczas przerwy przekonywano E. Weimana, by zmienił zdanie. W końcu pismo
komisji odczytał w sprawie własnego absolutorium B. Radny.
- W związku z tym, że E. Weiman nie ma ...okularów mam pełne upoważnienie
do tego, bym ja je odczytał - oświadczył rozbawionym delegatom B. Radny.
Ostatecznie delegaci poszczególnych gmin przy dwóch głosach wstrzymujących
udzielili kapitule RK absolutorium.
Nieprzychylne media
Ustępujący starosta Regionu Kozła Bernard Radny burmistrz Babimostu,
nie chciał się szerzej wypowiadać na temat, jego zdaniem, niewłaściwej
współpracy pomiędzy Stowarzyszeniem Gmin Regionu Kozła a Stowarzyszeniem
LGD RK, z powodu obecności... dziennikarzy.
- Nie będę tego tematu tu dziś rozwijał, bo nie wszystkie media są przychylne
temu regionowi - mówi B. Radny
- Czasami później przedstawiają społeczeństwu zupełnie odwrotnie niż to
co się dzieje na kapitule i konferencji. To jest smutne, ale prawdziwe.
Niedobrze, gdy się manipuluje faktami.
Od redakcji:
- Przez dwa lata, gdy starostą regionu był B. Radny nasza redakcja nie
otrzymywała żadnych powiadomień o posiedzeniach władz regionu. Poza tym
chciałbym byłemu staroście przypomnieć, że dziennikarz mediów, które według
niego są nieprzychylne, w 2002 roku decyzją władz regionu otrzymał nagrodę
Regionu Kozła. Nie uprawiam krytyki, dla samej krytyki tylko dla dobra
ogółu, w tym przypadku około 50 tys. mieszkańców siedmiu gmin stanowiących
region. Z własnej inicjatywy, bez pomocy i informacji ze strony pracowników
biura regionu, staramy się informować społeczeństwo o tym co dzieje się
w regionie. Liczymy na poprawę współpracy i wymiany informacji już z nowym
dyrektorem i nowym starostą Regionu Kozła.
|