Obrazy przejezdne i niegrzeczne

Artysta rozlozył na ulicy płótno, a samochody zostawiały na nim ślady opon


Obraz przejezdny "Zbąszyń 2007: Piotr C. Kowalski i inni" - to ślady opon utrwalone na pótnie przez przejeżdżających ul. Senatorską kierowców oraz wyraźnie dzięki temu zaznaczona... studzienka kanalizacyjna. Praca wzbudziła spore zainteresowanie Natalii Murowanej i Moniki Kowalkowskiej.


W galerii Baszta w parku miejskim odbył się wernisaż prac malarza Piotra C. Kowalskiego. Profesor Akademii Sztuk Pięknych z Poznania zaprezentował mikroskopijny, ale zaskakujący fragment twórczości. Dzieł nigdy nie tworzy sam, zawsze pomagają mu inni. Mogą to być np. przechodnie i wówczas powstaje obraz przejściowy. Albo tak jak w przypadku zbąszyńskiego dzieła - kierowcy
- wtedy powstaje obraz przejezdny. Płótno rozłożone w dniu wernisażu na ul. Senatorskiej (przy poczcie) początkowo wzbudzało zdziwienie kierowców, ale im więcej było na nim śladów opon, tym mniejsze zaskoczenie dla kolejnych przypadkowych "artystów".
- Rozkładam płótno gdzie się da, choćby tam, gdzie nie można - opowiada artysta.
- Wówczas powstaje obraz niegrzeczny. Dla profesora wspóltwórcą to nie tylko człowiek, ale też przyroda, wiatr, deszcz, szczyt górski czy nawet korytarz w kopalni.
- Kiedy otoczenie ze sobą współpracuje, efekt na płótnie jest naprawdę wspaniały - przekonuje gość zbąszyńskiej galerii.
Prace P.C. Kowalskiego można oglądać w galerii Baszta do 16 kwietnia.

 

Czy chcesz, żeby w mieście powstał trzeci supermarket? Dlaczego?

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 324 88 54

boa

Fotografia: Mariusz Kapała
(Gazeta Lubuska 2007)

powrót