|
Po kilku latach działalności społeczny komitet zbiórki pieniędzy na własną,
zbąszyńską karetkę, zakończył działalność. Nie kupił samochodu, ale za
to nieźle wyposażył obecną erkę.
Przedwczoraj (czwartek) w stacji pogotowia ratunkowego odbyło się przekazanie
nowiutkiego sprzętu na wyposażenie stacjonującej tutaj karetki. Dzięki
temu uzyskała ona status tzw. karetki specjalistycznej, zwanej dotąd erką.
- Otrzymaliśmy miękkie nosze, aparaty ekg, usztywniacze kręgosłupa, materac
próżniowy, kołnierze usztywaniające, laryngoskopy, worki samorozprężalne
- wylicza Jacek Ceglarek, ratownik medyczny z zespołu karetki.
- Jeszcze tzw. BIG, czyli automat do wkłucia doszpikowego oraz pulsooksymetr,
czyli urządzenie służące kontroli podstawowych parametrów pacjenta - dorzuca
drugi ratownik medyczny Grzegorz Urbanowicz.
- To niezbędny sprzęt, żeby pojazd mógł mieć status karetki specjalistycznej
- uzupełnia J. Ceglarek.
Zakończyli działalność
Takie wyposażenie powoduje, iż chorzy z grodu Zbąskich, a także pobliskiej
gminy Miedzichowo, mogą czuć się dużo bezpieczniej niż wcześniej. A stało
się to dzięki decyzji społecznego komitetu zbiórki pieniędzy na własną
karetkę. Przypomnijmy, iż jakiś czas temu, obawiając się likwidacji przez
powiat miejscowej stacji pogotowia, zbąszynianie zainicjowali zbiórkę
pieniędzy na własną, lokalną karetkę. Niestety, mimo kilkuletniej akcji
propagandowej, skarbon wystawionych w miejscach publicznych, wpłat na
specjalne konto, nie udało się zebrać tyle, żeby starczyło na zakup pojazdu.
Ostatecznie zapadła jedyna sensowna decyzja komitetu, żeby uzbierane pieniążki
przeznaczyć na zakup sprzętu dla stacji pogotowia.
- W tej sprawie konsultowaliśmy się z pracownikami pogotowia, z panem
Chłopkiem ze szpitala powiatowego i dyrektorem szpitala Januszem Nowakiem;
ostatecznie to, co za ich podpowiedzią zakupiliśmy zostało przekazane
stacji - informuje Małgorzata Nowak, przewodnicząca karetkowego
komitetu.
- Wydaliśmy łącznie 11.773 zł i trzy grosze.
Stacja całodobowa
M. Nowak wyjaśnia, iż wprawdzie pierwotne zamiary były inne, ale skoro
dziś nie ma zagrożenia dla stacji pogotowia, warto było doposażyć karetkę
służącą zbąszynianom i sąsiadom.
- Należy zauważyć, iż od 1 stycznia pogotowie czynne jest już całą dobę,
a nie jak w minionych 15 latach tylko od 18.00 do 6.00 - podkreśla Dariusz
Chłopek, radny powiatowy ze Zbąszynia walczący w Nowym Tomyślu o wszelkie
zbąszyńskie kwestie tyczące medycyny.
Zmiany spowodowały zwiększenie obsady placówki. Pracuje w niej teraz do
siedmiu lekarzy i 15 ratowników. W przyszłości, być może jeszcze w tym
roku, pogotowie ma się przenieść do nowej siedziby Na Kępę, gdzie zostanie
ulokowane w nowych domach deweloperskich.
Na razie, jeszcze pod starym adresem, dobrze jest zapamiętać czynny całą
dobę telefon: 0 68 384 60 43.
|