ZBĄSZYŃ :: Karetka ma teraz nowy sprzęt

Zapamiętaj: pogotowie ratunkowe w mieście działa już całą dobę!


Ratownicy medyczni Jacek Ceglarek i Grzegorz Urbanowicz są zadowoleni z wyposażenia przekazanego im do karetki. - Teraz ma ona status karetki specjalistycznej - podkreślają zgodnie.


Po kilku latach działalności społeczny komitet zbiórki pieniędzy na własną, zbąszyńską karetkę, zakończył działalność. Nie kupił samochodu, ale za to nieźle wyposażył obecną erkę.

Przedwczoraj (czwartek) w stacji pogotowia ratunkowego odbyło się przekazanie nowiutkiego sprzętu na wyposażenie stacjonującej tutaj karetki. Dzięki temu uzyskała ona status tzw. karetki specjalistycznej, zwanej dotąd erką.
- Otrzymaliśmy miękkie nosze, aparaty ekg, usztywniacze kręgosłupa, materac próżniowy, kołnierze usztywaniające, laryngoskopy, worki samorozprężalne - wylicza Jacek Ceglarek, ratownik medyczny z zespołu karetki.
- Jeszcze tzw. BIG, czyli automat do wkłucia doszpikowego oraz pulsooksymetr, czyli urządzenie służące kontroli podstawowych parametrów pacjenta - dorzuca drugi ratownik medyczny Grzegorz Urbanowicz.
- To niezbędny sprzęt, żeby pojazd mógł mieć status karetki specjalistycznej - uzupełnia J. Ceglarek.

Zakończyli działalność
Takie wyposażenie powoduje, iż chorzy z grodu Zbąskich, a także pobliskiej gminy Miedzichowo, mogą czuć się dużo bezpieczniej niż wcześniej. A stało się to dzięki decyzji społecznego komitetu zbiórki pieniędzy na własną karetkę. Przypomnijmy, iż jakiś czas temu, obawiając się likwidacji przez powiat miejscowej stacji pogotowia, zbąszynianie zainicjowali zbiórkę pieniędzy na własną, lokalną karetkę. Niestety, mimo kilkuletniej akcji propagandowej, skarbon wystawionych w miejscach publicznych, wpłat na specjalne konto, nie udało się zebrać tyle, żeby starczyło na zakup pojazdu. Ostatecznie zapadła jedyna sensowna decyzja komitetu, żeby uzbierane pieniążki przeznaczyć na zakup sprzętu dla stacji pogotowia.
- W tej sprawie konsultowaliśmy się z pracownikami pogotowia, z panem Chłopkiem ze szpitala powiatowego i dyrektorem szpitala Januszem Nowakiem; ostatecznie to, co za ich podpowiedzią zakupiliśmy zostało przekazane stacji - informuje Małgorzata Nowak, przewodnicząca karetkowego komitetu.
- Wydaliśmy łącznie 11.773 zł i trzy grosze.

Stacja całodobowa
M. Nowak wyjaśnia, iż wprawdzie pierwotne zamiary były inne, ale skoro dziś nie ma zagrożenia dla stacji pogotowia, warto było doposażyć karetkę służącą zbąszynianom i sąsiadom.
- Należy zauważyć, iż od 1 stycznia pogotowie czynne jest już całą dobę, a nie jak w minionych 15 latach tylko od 18.00 do 6.00 - podkreśla Dariusz Chłopek, radny powiatowy ze Zbąszynia walczący w Nowym Tomyślu o wszelkie zbąszyńskie kwestie tyczące medycyny.
Zmiany spowodowały zwiększenie obsady placówki. Pracuje w niej teraz do siedmiu lekarzy i 15 ratowników. W przyszłości, być może jeszcze w tym roku, pogotowie ma się przenieść do nowej siedziby Na Kępę, gdzie zostanie ulokowane w nowych domach deweloperskich.
Na razie, jeszcze pod starym adresem, dobrze jest zapamiętać czynny całą dobę telefon: 0 68 384 60 43.

 


Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fot. Paweł Janczaruk
(Gazeta Lubuska 2008)

powrót