ZBĄSZYŃ :: Kiepski widok na drogę

Ratuszowych pomysłów tyczących ulic nie znają w dyrekcji dróg w Poznaniu



Sprawa zakorkowanych ulic miasta i braku obwodnicy coraz częściej pojawia się w telefonach od czytelników i głosach podczas posiedzeń rady miejskiej. A wyjścia nie widać, bo nie ma pieniędzy.

- W naszej telewizji mówiono, że mają poszerzać ul. Miodową, czy ta sprawa ma szansę realizacji? - pyta nas czytelnik mieszkający przy ulicy. Inny sugeruje, że trzeba jak najszybciej wyprowadzić stamtąd ruch, gdyż Miodowa jest wąska, a z powodu jeżdżących tędy tirów robi się niebezpieczna. Krystyna Gruszczyńska, która ma tam dom mówi, iż nie daje się w nim spać, taki jest ruch. Zresztą w dzień i w nocy. Pani Krystyna zainicjowała zbieranie podpisów pod petycją, która trafiła do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Zebrała 102 z ulic: Miodowej, Mostowej, Warszawskiej i Poznańskiej, czyli tych, przez które przebiega uciążliwa dla ludzi droga wojewódzka nr 302.
Na razie jednak nie ma innego wyjścia, niż obecne rozwiązanie drogowe. Ruch pojazdów, nawet tych najcięższych, musi odbywać się przez miasto, ba, przez jego centrum. Jednakże w ratuszu podjęto prace mające to zmienić. Coś się szykuje...

Będą trzy ronda?
- To nie ma być szlak zastępczy wobec nieistnienia obwodnicy, tylko próba uregulowania, uporządkowania ruchu w samym mieście - uważa wiceburmistrz Wiesław Czyczerski na temat zleconej przez siebie koncepcji. Przekazał ją do opracowania pracownikom urzędu. Jeśli bowiem będzie gotowa dokumentacja projektowa, to będzie z czym startować, gdy pojawią się jakiekolwiek pieniądze unijne.
- W pierwszym etapie chodziłoby o przebicie nowej ulicy z ul. Warszawskiej przez osiedle Kawczyńskie - tłumaczy Czyczerski. Ul. Warszawska to trasa 302 wchodząca do miasta od strony Nowego Tomyśla. - Za skrzyżowaniem ulic Warszawskiej i Poznańskiej zostałoby przebite przedłużenie ul. Warszawskiej aż do ul. Topolowej. Potem przez jakiś odcinek - wciąż jako 302 - trasa przebiegłaby Topolową dochodząc do ronda na skrzyżowaniu z Sienkiewicza i stamtąd wchodziłaby w osiedle Na Kępie kończąc się na mościcie Ferfeta na Obrze.
Gdyby udało się to zrealizować wtedy ruch samochodowy ominąłby protestujące dziś ulice Poznańską, Targowisko (przy straży pożarnej), Miodową i Mostową. W najważniejszych punktach miałyby powstać ronda. Chodzi o skrzyżowanie ul. Warszawskiej z Poznańską i następnie z Topolową oraz Topolowej z Sienkiewicza.

Co wie Poznań?
Pomysł ciekawy, pytanie tylko czy znajdą się nań pieniądze, a pod drugie, co sądzą o tym drogi wojewódzkie, które są właścicielem "302".
- To nie są moje kompetencje - odpowiada pytany o opinię Mieczysław Żok, kierownik Rejonu Dróg Wojewódzkich w Nowym Tomyślu. Odsyła "do planowania" w Poznaniu.
- Przede wszystkim musiałabym poznać tę propozycję, a następnie gmina musiałaby uzgodnić ją z nami - mówi Kinga Heidrich, szefowa planowania w WZDW. - Gdyby się dobrze wszystko ułożyło i byłoby to uzasadnione, to oczywiście jest możliwy jest podział zadań i współpraca "dróg wojewódzkich" z gminą.
- Na razie z tym nie wychodzimy dalej, ponieważ w Poznaniu na pewno "nie kupiliby" jednocześnie dużej obwodnicy miasta i przebudowy trasy 302 w centrum, a nam bardziej zależy teraz na wprowadzeniu do planu wojewódzkiego obwodnicy i o nią chcemy walczyć - zapowiada W. Czyczerski.

Komentarz

Byle jakie perspektywy
Z mojej rozmowy z Kingą Heidrich wynika, że obwodnica Zbąszynia (za kilkadziesiąt milionów złotych) nie ma wielkich szans wejścia do planu wojewódzkiego w najbliższym czasie. O tzw. obwodnicy Regionu Kozła - tworzącej całość z obwodnicą miasta - w Poznaniu nawet nie słyszano. Może więc warto bić się o uporządkowanie ruchu w mieście? Inaczej ludzie mieszkający przy "302" długo jeszcze będą zasypiać przy huku tirów i w pękających domach.

 


Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Infografika: Marek Sarnowski
(Gazeta Lubuska 2008)

powrót