|
Co roku uczniowie szkoły podstawowej w Nądni świętują Dzień Europejski,
poznają w ten sposób kulturę, tradycje i zwyczaje innych narodów. W ramach
tego święta w ub. czwartek, nauczyciele razem z uczniami zorganizowali
Dzień Niemiecki. - Rozpoczęliśmy go quizem językowym, w którym uczniowie
zdobywali punkty nie tylko za poprawne odpowiedzi - wyjaśnia zasady konkursu
Wioleta Wachowska - Hyszka, germanistka. Punktowane było dosłownie
wszystko! Począwszy od wykonania flagi niemieckiej, po odpowiednio dopasowane
kolory koszulek i doping w języku niemieckim, którym młodzież mobilizowała
swoich przedstawicieli do trafnych odpowiedzi. Największą liczbę punktów,
bo aż 21 zdobyli szóstoklasiści, którzy w nagrodę otrzymali książki do
nauki niemieckiego, a do tego długopisy, notesy i inne gadżety.
- Kolejnym punktem naszego świętowania jest spotkanie uczniów z lektorem,
który będzie się starał zwiększyć zainteresowanie naszych dzieci językiem
niemieckim - mówi Magdalena Boch, dyrektorka szkoły.
O możliwości przyjazdu lektora z programu "Deutsche - Wagen- Tour" germanistka
dowiedziała się na jednym ze szkoleń dla nauczycieli.
- W listopadzie zgłosiłam chęć udziału naszej szkoły w programie i dzisiaj
dwie grupy uczniów czyli ponad 40 osób, bierze udział w nauce języka poprzez
zabawę - dodaje W. Wachowska - Hyszka. Przez dwie godziny młodzież szkolna
może bez udziału książek doskonalić umiejętności językowe, dzięki pomocy
lektorki z rejonu poznańskiego, Justyny Wichłacz:
- Jeździmy po całej Polsce, szczególnie jednak zależny nam na przedszkolakach
i uczniach szkół podstawowych, bo są to dzieci w których zaszczepienie
ciekawości do języka niemieckiego przyniesie najwięcej efektów. Uczniowie
bawili się znakomicie! Zaznaczali kontury różnych landów na mapie, uczyli
się poprawnie wymawiać poszczególne części ciała, przypasowując jednocześnie
karteczki ze słówkami do konkretnego miejsca makiety, wykonywali też portrety
niektórych swoich kolegów, dorysowując na kolorowej chuście ich charakterystyczne
części twarzy. które dzieci otrzymywały w postaci plecaków, koszulek,
czapeczek, to przeróżne pomoce naukowe, którymi dysponowała J. Wichłacz
sprawiając, że nauka niemieckiego nie była dla Kredki, flamastry, kolorowe
papiery, piłki, płyty z muzyką... a przede wszystkim nagrody, uczniów
nudna.
- Nie wiedziałam, że niemiecki może być taki fajny, teraz to na pewno
zacznę się go uczyć - stwierdziła Klaudia Anczurowska, a jej kolega
Robert Cichocki dodaje: - Już wolę język niemiecki od angielskiego.
Na zakończenie dnia pełnego wrażeń, dzieci zaśpiewały piosenki, oczywiście
w języku niemieckim! Mimo, że szkoła po raz pierwszy wzięła udział w takim
programie, to jak zapewnia M. Boch, na pewno nie po raz ostatni.
|