|
- Poprzedni burmistrz, Rafał Suchorski, zaprosił mnie i artystę
rzeźbiarza Jerzego Sobocińskiego jesienią zeszłego roku na spotkanie
w sprawie rzeźby Karola Wojtyły - przypomina proboszcz Zbigniew Piotrowski.
Rozmowy zaowocowały powstaniem komitetu budowy pomnika, w skład którego
oprócz przedstawicieli samorządu wchodzą też miejscowi przedsiębiorcy.
Rzeźba ma przedstawiać postać siedzącą w kajaku i skupioną na modlitwie.
Figura papieża i łodzi będzie z brązu, a postument z kamienia.
Tylko mały park
- Projekt pomnika jest dziełem znanego poznańskiego rzeębiarza Jerzego
Sobocińskiego, który obejrzał brzegi Obry i jednoznacznie wskazał tzw.
mały park naprzeciw ratusza, jako najlepsze miejsce dla rzeźby - wyjaśnia
sekretarz komitetu Tomasz Kurasiński.
- To jedyny taki motyw w Polsce, że papież zostanie pokazany w kajaku,
a do tego w pięknym otoczeniu przyrody - stwierdza Jerzy Sobociński. Miejsce
dla figury zostało uznane za właściwe, bo jest odizolowane od miejskiego
zgiełku i sprzyja zadumie. Mieszkańcy, czy turyści będą mogli tu swobodnie
przychodzić prywatnie lub na uroczystości religijne.
Nad Obrą planowana jest też przystań wodna, co umożliwi przepływającym
latem kajakarzom zejście na brzeg. Prace związane z całą inwestycją mają
przebiegać w dwóch etapach. Najpierw sporządzony zostanie projekt i na
tej podstawie będzie można dokonać wstępnej oceny kosztów przedsięwzięcia.
Drugi etap to przystąpienie do budowy pomnika w zależności od napływu
pieniędzy.
Możesz pomóc
Osoby, które chcą wspomóc budowę pomnika Karola Wojtyły w Zbąszyniu, mogą
wpłacać pieniądze na konto: 72908100060207045420000001
Liczą na emigrację
Komitet otrzymał zgodę na publiczną zbiórkę pieniędzy, jednak oprócz złotówek
od mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców, liczy też na hojność zbąszynian,
którzy wyemigrowali poza granice rodzinnego miasta oraz Polski. Organizatorzy
zakąadają, że uda się zgromadzić potrzebne pieniądze w ciągu dwóch lat.
Na Rynku w oknie wystawowym sklepu rzeźniczego Eugeniusza Bocera
można już oglądać wizualizację projektu pomnika. Zainteresowanie mieszkańców
jest duże, przechodnie przystają, oglądają i komentują.
- Wydaje mi się, że papież jest zasmucony, a może zaczytany? Lepiej, żeby
był uśmiechnięty - uważa Anna Nowak.
- Ja myślę, że postać papieża została dobrze ujęta. W końcu był w Zbąszyniu,
dopłynął tu kajakiem - mówi Magdalena Radna i dodaje: - Jeszcze
nie widziałam takiego pomnika.
Małgorzata Rożek ma inne zastrzeżenia: - Na pierwszy rzut oka nie
powiedziałabym, że to jest Jan Paweł II. Ma bardzo młodą twarz, a my pamiętamy
go ze znacznie późniejszego okresu życia - sądzi.
|