|
Najważniejszy jest trzykilometrowy odcinek między Nądnią a Chlastawą,
gdzie rozwija się przedsiębiorstwo Swedwood. Ruch samochodów ciężarowych
na drodze 302 jest ogromny, a że jezdnia wąska, istnieje niebezpieczeństwo
potrącenia rowerzystów. Trzeba bowiem wiedzieć, iż specyfiką Zbąszynia,
skąd do Swedwoodu dojeżdżają setki osób, są rowery. Ongiś słynne były
"peletony" pań dojeżdżających do "Romeo", dziś podobnie jest z dojazdami
do Swedwoodu. Choć sporo osób korzysta ze wspólnych przejazdów samochodami.
Zrywa kapelusz
- Jeśli jest pogoda jeżdżę codziennie rowerem, choć staje się to coraz
bardziej niebezpieczne, bo ruch coraz większy - mówi Hania Kramska,
asystentka dyrektora generalnego Swedwoodu, która w porze wiosenno-letniej
regularnie przemierza trasę z Przyprostyni, gdzie mieszka, do pracy w
Chlastawie.
- Jak jadę rowerem, a obok przejedzie tir, to szwung się robi taki, że
człowiekowi z głowy kapelusz zrywa - podkreśla Piotr Krukowski,
mieszkaniec Chlastawy.
- Poszło zlecenie do poznańskiej firmy Fojud, żeby opracowała dokumentację
projektową na zbąszyńską część ścieżki - informuje wiceburmistrz Wiesław
Czyczerski, który jest też po ustaleniach z Leszkiem Banachem,
dyrektorem Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze.
- Uzgodniliśmy, iż trasa rowerowa na odcinku z Nądni do Chlastawy pójdzie
leśnym pasem pożarowym. To rozwiązanie obopólnie korzystne. Samorządy
mają ścieżki, Lasy Państwowe zabezpieczenie przeciw pożarom.
Sąsiedzi zlecili
Przebieg ścieżki na odcinku zbąszyneckim ma się zaczynać po lewej stronie
drogi (może przy nowej stacji benzynowej obok Swedwoodu?), patrząc w kierunku
Zbąszynia, i biec leśnym pasem. Na granicy gmin i województw trasa przejedzie
na drugą stronę szosy 302 i dalej pobiegnie prawym pasem leśnym aż do
Nądni.
- Jest zlecone wykonanie dokumentacji projektowej, czekamy na wykonanie
- mówi Piotr Spychała z urzędu miejskiego w Zbąszynku.
- W Nądni trasa pójdzie w kierunku jeziora Błędno i włączy się w dróżkę
nad jeziorem dochodząc do promenady przy ul. Łąkowej - ciągnie wiceburmistrz.
- Ma być elementem ścieżki dookoła jeziora, a w połączeniu ze ścieżką
zbąszynecką elementem tras rowerowych Regionu Kozła. Gdyby projekt ścieżki
był gotowy na wrzesień, to potem gminy mogłyby się ubiegać o pieniądze
na budowę. Przy dobrych warunkach prace mogłyby ruszyć w 2008 r. Szacunkowa
wartość kilometra ścieżki wynosi 200-300 tys. zł.
|