ZBĄSZYŃ :: Powstaje film pt. "Do zobaczenia za rok w Jerozolimie"

Przywracanie pamięci


W centrum kultury trwa narada. Dyskutują poznańska poetka Stanisława Łowińska, która przed chwilą zakończyła warsztaty literackie, pracujący nad filmem Wojciech Olejniczak i Katarzyna Kutzmann-Solarek, szefowa centrum.

 

W sobotę w mieście zacznie się Dzień Pamięci o Holokauście. Lecz obchody zakończą się dopiero... 28 października, w 70. rocznicę deportacji Żydów do Zbąszynia.

- 19 kwietnia organizujemy rajd dla młodzieży, który przejdzie drogami, jakimi w 1938 r. przepędzano Żydów - relacjonuje Zenon Matuszewski, historyk, regionalista, jeden z organizatorów 70-lecia tamtych wydarzeń. - Potem spotykamy się przy dworcu. Każda z grup rajdowych musi przynieść kamień, z nich powstanie kurhanu.
- Podstawą kurhanu będzie wielki głaz, który w żwirowni czeka na transport - dorzuca Katarzyna Kutzmann-Solarek, szefowa ośrodka kultury. - Głaz znajdzie się na skwerze przy dworcu, gdyż na ten dworzec hitlerowcy przywieźli tysiące Żydów i wyrzucili.

To było Preludium Zagłady
28 października 1938 r. hitlerowcy w ciągu jednej nocy wygnali z III Rzeszy 17 tys. Żydów - obywateli polskich. Dziewięć tysięcy przywieziono do Zbąszynia, który był miastem granicznym. W ciągu doby powiększył się ponad dwukrotnie!
- Po raz pierwszy w Europie XX wieku na taką skalę przeprowadzono akcję wypędzenia Żydów i dokonano tego niesłychanie brutalnie - uważa prof. Jerzy Tomaszewski z Warszawy, badacz zagadnienia.
- Zaczynamy zatem 19 kwietnia Dniem Pamięci, natomiast zakończymy 28 października sesją naukową - sumuje Matuszewski, także dyrektor gimnazjum, którego uczniowie włączą się w obchody. Pójdą na ów rajd, wezmą udział w eksperymencie dydaktycznym polegającym na nauce historii za pośrednictwem... komiksu, a także w licznych warsztatach.
Poznańska poetka Stanisława Łowińska, właśnie zakończyła zajęcia literackie. - Nie spodziewałam się, że spotkam tak wrażliwą młodzież - mówi. - Już w trakcie zajęć powstały dobre utwory.

Pół roku warsztatów
W przyszłym tygodniu warsztaty plastyczne poprowadzi poznański plastyk, Tomasz Berdyszak, zaś w kwietniu, maju, czerwcu i wrześniu w szkołach będą się odbywać kolejne spotkania teatralne, literackie i plastyczne z naciskiem na tematykę żydowską.
- Kulminacja wypadnie 28 października, kiedy odbędzie sesja popularno-naukowa, po niej przejście przez miasto ze świecami do kurhanu, odczytanie wierszy i listów powstałych na warsztatach, i umieszczenie ich w kurhanie - wyjaśnia Z. Matuszewski. W sprawie udziału w sesji rozmawiał z Szewachem Weissem, byłym przewodniczącym Knesetu Izraela, obecność zapowiedział prof. J. Tomaszewski, Władysław Bartoszewski, naukowcy żydowscy i rodziny osób ongiś wypędzonych do Zbąszynia.
Pomysły związane z 28 października wciąż się rodzą. Jednym z najciekawszych może okazać się polsko-izraelski film artystyczny "Do zobaczenia za rok w Jerozolimie" autorstwa poznańskiego plastyka rodem ze Zbąszynia, Wojciecha Olejniczaka oraz izraelskiego fotografika i scenarzysty Erwina Schenkelbacha. Film oraz wystawa fotografii E. Schenkelbacha zostaną pokazane na dworcu kolejowym, który dziś spełnia rolę sklepu "ze wszystkim" fundacji "Nasz Dom". - Wszystkie te klunkry, jak się mówi w Zbąszyniu, pozostaną podczas projekcji w sklepie - deklaruje W. Olejniczak. - Tak bowiem wyglądało to miejsce w 1938 r. Stosy walizek, tobołków, tłumy ludzi.

Do filmu jeszcze wrócimy.

komentarz

Dobrze, że pamięć wraca
Do tej pory zbąszynianie nie wspominali tamtych dni sprzed 70 lat, a Żydzi i ich instytucje dyskretnie nie upominali się. Choć dla Izraleczyków było to bardzo dramatyczne wydarzenie. Nie bez racji prof. Jerzy Tomaszewski, autor książki o roku 1938 w Zbąszyniu zatytułował ją "Preludium Zagłady" (notabene w mieście jest nieznana). Teraz nad Obrą wreszcie szykuje się naprawdę wielkie wydarzenie. Może znowu, jak w 1938 r., o mieście napisze "New York Times"?

Projekt Wojciecha Olejniczaka - "Do zobaczenia za rok w Jerozolimie"

 

Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fot.Bartłomiej Kudowicz
(Gazeta Lubuska 2008)

powrót