|
Kwiaty, wg burmistrza, są odporne na sole i spaliny zatem powinny wytrzymać
ruch pojazdów i zimę przy tym ruchliwym trakcie miejskim. Być może ogrodnik
w ten sposób sprawdza wytrzymałość róż w środowisku niezbyt im sprzyjającym?
Coś musi rosnąć
W każdym razie dla miasta może z tego wyniknąć pewna korzyść wizualna,
gdyż ogołocona po wycince drzew ul. 17 Stycznia potrzebuje "urozmaicenia".
Nie mogą tu ponoć rosnąć, jak było to wcześniej, lipy, klony, kasztany.
Nie ma na to zgody Wielkopolskiego Wojewódzkiego Zarządu Dróg. WWZD jako
właściciel drogi, po remoncie poboczy, ułożeniu nowych chodników, zbudowaniu
ścieżki rowerowej, zatok dla samochodów stworzył tylko miejsca na trawniki.
Wypełniono je ziemią, a ostatnio miasto zasadziło róże.
- Zarząd dróg nie zgadza się na sadzenie drzew przy 17 Stycznia, gdyż
zachodzi możliwość, że korzenie uszkodzą biegnące pod ziemią urządzenia
- wskazuje Maria Kostera-Kaniecka, kierowniczka Zakładu Gospodarki
Komunalnej.
I WWZD obstaje przy tym, choć miasto "dzięki remontowi poboczy" straciło
stare drzewa. Na dodatek jeszcze wyłożyło pieniądze na nowe chodniki,
choć leżą one na wojewódzkiej drodze, czyli formalnie nie miejskiej. Wygląda,
że samorząd nie ma prawa decydowania o wyglądzie swojej ulicy... Dlatego
gdy jeszcze trwały prace modernizacyjne zwróciliśmy się o opinię do fachowca
od zieleni, Ryszarda Samczuka ze Stefanowa. Nie podziela opinii
WWZD. Jego zdaniem należało odtworzyć wcześniejszy stan zieleni.
Odrzucona opinia
- Zresztą można dyskutować o różnych rozwiązaniach - uważa.
- Nie jestem jednak zwolennikiem trawników przy ulicy, gdyż trzeba je
często kosić, co kosztuje. Lepiej już miejsca przeznaczone na trawniki
zakrzewić, np. płożącymi jałowcami z gatunku "Książę Walii", które są
wytrzymałe na zasolenie. Rozrastają się do metra-półtora i okrywają spory
teren. A między krzewami należałoby posadzić np. klony kuliste. Mają zwartą
bryłę korzeniową więc nie "wchodziłyby" pod jezdnię lub chodnik tylko
w głąb ziemi, a średnica korony po 15 latach wynosi zaledwie 1,5 metra.
Drzewko idealne na 17 Stycznia. Z uwag fachowca jednak nikt dotąd nie
skorzystał. Stanęło na darowanych różach...
- Musieliśmy mocno się wkopywać w grunt, gdyż okazało się, iż w trawnikach
był gruz, który należało usunąć, a jako podłoże dla kwiatów wrzucać torf
- relacjonuje nasadzenia róż M. Kostera-Kaniecka. Przekazuje, że wokół
kwiatów będzie trawa. - Chcemy prosić mieszkańców, żeby dbali o róże i
doglądali w miarę możliwości te rosnące najbliżej ich domów. Oczywiście
gospodarka będzie kwiaty pielęgnować, ale nigdy nie zawadzi, gdy każdy
rzuci okiem i podleje je w czasie suszy - apeluje M. Kostera-Kaniecka.
SKOMENTUJ:
|