Posadzili tysiące róż

Mimo opinii fachowca przy ul. 17 Stycznia nie będzie drzew


Fachowcy twierdzą, że jeśli z 2 tys. róż przetrwa połowa to i tak będzie spory sukces. Oby się mylili...



 

Wzdłuż ul. 17 Stycznia, będącej jednocześnie drogą wojewódzką, gospodarka komunalna zasadziła ok. 2 tys. róż. Był to prezent dla miasta od ogrodnika.
- Róże podarował nam pan Stanisław Wieczorek - wyjaśnia burmistrz Leszek Leśny.
- Jest ich dwa tysiące w dwóch odmianach, faira i viola, ale mam obietnicę, że jeśli te posadzone przy ul. 17 Stycznia się przyjmą, to w przyszłym roku pojawią się następne.


Kwiaty, wg burmistrza, są odporne na sole i spaliny zatem powinny wytrzymać ruch pojazdów i zimę przy tym ruchliwym trakcie miejskim. Być może ogrodnik w ten sposób sprawdza wytrzymałość róż w środowisku niezbyt im sprzyjającym?

Coś musi rosnąć
W każdym razie dla miasta może z tego wyniknąć pewna korzyść wizualna, gdyż ogołocona po wycince drzew ul. 17 Stycznia potrzebuje "urozmaicenia". Nie mogą tu ponoć rosnąć, jak było to wcześniej, lipy, klony, kasztany. Nie ma na to zgody Wielkopolskiego Wojewódzkiego Zarządu Dróg. WWZD jako właściciel drogi, po remoncie poboczy, ułożeniu nowych chodników, zbudowaniu ścieżki rowerowej, zatok dla samochodów stworzył tylko miejsca na trawniki. Wypełniono je ziemią, a ostatnio miasto zasadziło róże.
- Zarząd dróg nie zgadza się na sadzenie drzew przy 17 Stycznia, gdyż zachodzi możliwość, że korzenie uszkodzą biegnące pod ziemią urządzenia - wskazuje Maria Kostera-Kaniecka, kierowniczka Zakładu Gospodarki Komunalnej.
I WWZD obstaje przy tym, choć miasto "dzięki remontowi poboczy" straciło stare drzewa. Na dodatek jeszcze wyłożyło pieniądze na nowe chodniki, choć leżą one na wojewódzkiej drodze, czyli formalnie nie miejskiej. Wygląda, że samorząd nie ma prawa decydowania o wyglądzie swojej ulicy... Dlatego gdy jeszcze trwały prace modernizacyjne zwróciliśmy się o opinię do fachowca od zieleni, Ryszarda Samczuka ze Stefanowa. Nie podziela opinii WWZD. Jego zdaniem należało odtworzyć wcześniejszy stan zieleni.

Odrzucona opinia
- Zresztą można dyskutować o różnych rozwiązaniach - uważa.
- Nie jestem jednak zwolennikiem trawników przy ulicy, gdyż trzeba je często kosić, co kosztuje. Lepiej już miejsca przeznaczone na trawniki zakrzewić, np. płożącymi jałowcami z gatunku "Książę Walii", które są wytrzymałe na zasolenie. Rozrastają się do metra-półtora i okrywają spory teren. A między krzewami należałoby posadzić np. klony kuliste. Mają zwartą bryłę korzeniową więc nie "wchodziłyby" pod jezdnię lub chodnik tylko w głąb ziemi, a średnica korony po 15 latach wynosi zaledwie 1,5 metra. Drzewko idealne na 17 Stycznia. Z uwag fachowca jednak nikt dotąd nie skorzystał. Stanęło na darowanych różach...
- Musieliśmy mocno się wkopywać w grunt, gdyż okazało się, iż w trawnikach był gruz, który należało usunąć, a jako podłoże dla kwiatów wrzucać torf - relacjonuje nasadzenia róż M. Kostera-Kaniecka. Przekazuje, że wokół kwiatów będzie trawa. - Chcemy prosić mieszkańców, żeby dbali o róże i doglądali w miarę możliwości te rosnące najbliżej ich domów. Oczywiście gospodarka będzie kwiaty pielęgnować, ale nigdy nie zawadzi, gdy każdy rzuci okiem i podleje je w czasie suszy - apeluje M. Kostera-Kaniecka.

SKOMENTUJ:

www.gazetalubuska.pl :: Czy chciałbyś, żeby na ul. 17 Stycznia "wróciły" drzewa; żeby powstała Aleja 17 Stycznia?

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fotografia: Bartłomiej Kudowicz
(Gazeta Lubuska 2007)

powrót