|
Ponad trzysta tysięcy złotych Spółdzielnia Telekomunikacyjna w Zbąszyniu
miała zapłacić za około 400 metrową działkę w centrum miasta. Termin zapłaty
minął razem z nim przepadło na rzecz Urzędu Miejskiego w Zbąszyniu tysiąc
złotych wpłaconego wadium. Kolejny przetarg odbędzie się za kilka tygodni.
- Byliśmy zdecydowani na zakup, ale nie zdążyliśmy załatwić kredytu -
podaje powód rezygnacji Wojciech Winiarz, prezes ST Zbąszyń
- Jeszcze nie wiem czy przystąpimy do kolejnego przetargu.
Spółdzielcy wygrali przetarg na zakup gruntu, który znajduje się przy
głównym skrzyżowaniu u zbiegu ulicy Senatorskiej z Przedmieściem Św. Wojciecha.
Już wcześniej mówiło się, że miała tam powstać duża kamienica z siedzibą
filii banku na parterze. Zainteresowanie tym terenem było bardzo duże.
Na ustny przetarg ofertowy stawiło się aż piętnastu chętnych. Cena wyjściowa
wynosiła 20 tys. zł. Po siedmiu postąpieniach wzrosła do 90 tys. zł, by
ostatecznie osiągnąć 280 tys. zł netto. Po doliczeniu watu suma ta wzrośnie
do ponad 300 tys. zł.
W rywalizacji o zakup brało udział czterech uczestników przetargu, a w
końcówce już tylko dwóch - miejscowy przedsiębiorca Lucjan Prządka
i Romuald Szczepaniak pracownik oraz czołowy udziałowiec wspomnianej
spółdzielni.
W grupie zainteresowanych był też były przewodniczący Rady Miejskiej Zbąszynia
Edmund Rzepa, który zaproponował 215 tys. zł.
- Moim zdaniem ten grunt nie jest więcej wart jak 150 tys. zł. - mówi
E. Rzepa
- Ja liczyłem, że cena może dość do 220 tys. zł -mówi Lucjan Prządka
ze Zbąszynia.
Spółdzielnia Telekomunikacyjna w Zbąszyniu zalega Urzędowi Gminy w Zbąszyniu
80 tys. zł. Jest to cześć spłaty za udziały, z których Rada Miejska zrezygnowała
już w poprzedniej kadencji. W listopadzie minął termin wpłaty ostatniej
raty. Nowy burmistrz Zbąszynia Leszek Leśny przychylił się do wniosku
spółdzielców i dał im jeszcze rok na uregulowanie zaległości. Samorząd
zwalniał też spółdzielnie z podatku. W ub. roku umorzono 2 tys. zł a w
tym 2.419 zł.
|