Lutol wielkopolski

Chcą zmienić granicę gmin, powiatów i województw...


Samorząd lokalny zdecydował się na przyłączenie do gminy Zbąszyń wsi Lutol Mokry z sąsiedniej gminy Trzciel. Odbyło się w tej materii głosowanie i ruszyła stosowna procedura.

Na ostatnim posiedzeniu rady miejskiej poddano pod głosowanie rajców propozycję włączenia do gminy leżącej nieopodal wioski Lutol Mokry. Propozycja wyszła od mieszkańców Lutola domagających się od swej macierzystej gminy Trzciel, ponoć jak do tej pory bezskutecznie, pewnych inwestycji komunalnych. Ponieważ uznali, iż do Zbąszynia mają bliżej niż do Trzciela, że są wsią turystyczną i bardziej pasują do Zbąszynia aspirującego również do tego miana, postanowili przyłączyć się do sąsiada z południa. Liczą ponadto na powstanie brakujących dotąd inwestycji. Samorząd zbąszyński wyszedł temu oczekiwaniu naprzeciw. Odbyło się w całej gminie przewidziane procedurą "badanie opinii publicznej".
- 90 procent mieszkańców naszej gminy jest za przyłączeniem - potwierdza wyniki wiceburmistrz Wiesław Czyczerski dodając jednakże, iż frekwencja była dość niska. Ale urzędowy wymóg został spełniony. Następnie wypowiedziała się rada. Na 14 obecnych rajców 12 była za włączeniem Lutola Mokrego, dwóch się wstrzymało.
- Tym sposobem została uruchomiona cała skomplikowana procedura - komentuje W. Czyczerski.
- Rada bowiem powierzyła wykonanie swej uchwały burmistrzowi. A to oznacza, iż teraz burmistrz musi skompletować stosowne dokumenty, mapy, ewidencje działek, wyliczyć koszta przyłączania i inne dane, i przesłać do ministra administracji publicznej za pośrednictwem wojewody. W tym wypadku mamy dość rzeczywiście skomplikowaną sytuację, gdyż "niewinne" przyłączanie małej wioski to zarazem zmiana granic powiatów (międzyrzeckiego i nowotomyskiego) oraz województw (lubuskiego i wielkopolskiego), wypowiedzieć więc się muszą organy wszystkich tych szczebli. Ostateczną zaś decyzję podejmie premier
i ogłosi z nowym rokiem 2008.

Komentarz
Co słychać przez miedzę?
Co ogłosi premier i czy uzna argumenty zbąszynian (a właściwie lutolan mokrych) - trudno przewidzieć. Obawiam się, że w ramach oszczędnego państwa (trzeba mieć na limuzyny w Warszawie oraz rozbudowę IPN) może pomysł uwalić. Jedno natomiast jest pewne: w samorządzie trzcielskim odtąd do zbąszynian miłością raczej nie będą pałać. A szkoda, w końcu to przecież ten sam Region Kozła.

 

Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

(Gazeta Lubuska 2007)

powrót