SPRZEDARZ HOTELU I RESTAURACJI

Podzamcze na warunkach


Podzamcze zostanie sprzedane, ale pod pewnymi warunkami. Jeśli w ciągu dwóch lat nabywca nie podejmie obiecanych remontów i rozbudowy nieruchomość nie będzie mu zapisana.

Urząd Miejski w Zbąszyniu przygotowuje się do sprzedaży najbardziej znanej w mieście restauracji i hotelu Podzamcze. Rada Miejska wyraziła zgodę na sprzedaż nieruchomości w przetargu ograniczonym wieloletnim dzierżawcom tego obiektu za 400 tys. zł. Burmistrz Zbąszynia Leszek Leśny podniósł cenę o 60 tys. zł. Od momentu podjęcia decyzji na początku bieżącego roku do chwili obecnej ceny nieruchomości znacznie wzrosły. W poniedziałek na przetargu otwartym gmina sprzedała inna działkę w centrum miasta o pow. około 400 m/kw. za 341,6 tys. zł. brutto. Uczestniczący w przetargu radni obecnej i poprzedniej kadencji, mieli spore wątpliwości czy nie korzystniej byłoby również wspomniany obiekt sprzedać w przetargu otwartym. W skład łącznej powierzchni budynku wynoszącej 533,8 m/kw. wchodzą pomieszczenia biurowo - hotelowe o pow. 130,8 m/kw., restauracja z zapleczem 223,5 m/kw. i pomieszczenia hotelowe 179,5 m/kw. Na działce o pow. 2323 m/kw. mieści się też budynek gospodarczy o powierzchni 39,1 m/kw. Całość znajduje się w parku miejskim. Obiekt to zabytek znajdujący się pod opieką konserwatora, stąd wynikają pewne ograniczenia w jego wykorzystaniu.

Nie tylko cena
Już w poprzedniej radzie pojawiały się głosy, by lokal sprzedać w przetargu otwartym.
- Podejrzewam, że w otartym przetargu dostalibyśmy więcej, ale ja musze zadbać też o to, by nabywca tego obiektu zrobił w nim wymagane remonty i udostępnił go mieszkańcom - mówi Leszek Leśny
- Obecny, wieloletni dzierżawca daję taką gwarancję. Nastąpi sprzedaż, ale pod warunkami. Jeśli w ciągu dwóch lat nabywca nie podejmie obiecanych remontów i rozbudowy nieruchomość nie będzie mu zapisana. Nasze warunki dostarczymy zainteresowanym na piśmie, jeśli zostaną zaakceptowane, wówczas nastąpi sprzedaż. Wymieniona cena została oszacowana metodą dochodową, przez rzeczoznawcę majątkowego z Lwówka. Najemcy lokalu nie ukrywają swoich ambitnych planów rozbudowy i remontów.
- Rozbudujemy restaurację w kierunku fosy z częścią hotelową na piętrze - mówi przyszły właściciel "Podzamcza" Daniel Diaczuk
- Docelowo baza noclegowa ma pomieścić około pięćdziesięciu osób. Ten budynek się sypie, pięć razy więcej od ceny zakupu będą kosztowały remonty. Planowane jest też nowe utwardzenie parkingu i kawałka drogi dojazdowej. Zakres remontów jest bardzo duży, w tym roku zamierzam zlecić przygotowanie dokumentacji a w przyszłym rozpoczęcie robót.

Zbudować kompleksową ofertę
Przyszły nabywca restauracji, jest też zainteresowany nabyciem dawnego zaplecza gospodarczego, znajdującego się tuż obok hotelu. Obiekt zamieszkują dwie rodziny, dla których gmina musiałaby znaleźć mieszkania. D. Diaczuk w ciągu kilkunastoletnich starań o zakup "Podzamcza", chciał kupić też przyległy kemping. Całość w latach 70. i 80. stanowiła jeden kompleks gastronomiczno - hotelowo - wypoczynkowy, oblegany przez blisko dwustu turystów w czasie jednego turnusu. Zdaniem D. Diaczuka wystarczy wrócić do starych rozwiązań i doprowadzić do tego tak jak wówczas całością zarządzał jeden właściciel. Kempingi znajdujące się obok hotelu pamiętają czasy gierkowskie, brakuje nawet ciepłej wody. Gmina ma pewne plany. Jeszcze w tym roku ma dojść do sprzedaży około dwuhektarowego terenu za Podzamczem, wraz z byłą świetlicą. Całość przylega do jeziora, gdzie gmina planuje powstanie wyciągu do nart wodnych. Nieoficjalnie mówi się, że jest już jeden inwestor, były mieszkaniec Zbąszynia prowadzący działalność gospodarczą pod Gorzowem.

 

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel: 600 651 952

Roman Rzepa

Fot. R.Rzepa
(Dzień Wolsztyński 2007)

powrót