|
Dwoje mieszkańców Wolsztyna mających doświadczenie w branży rozrywkowej
postanowiło uruchomić dyskotekę w starej cegielni przy ul. Granicznej.
Tuż przy torach kolejowych.
Pani - nazwijmy ją na razie - Maryla (prosi o zachowanie imion
i nazwisk do wiadomości redakcji ponieważ obawia się różnych, powiedzmy,
"czynników" zewnętrznych) wraz ze swoim partnerem, panem - nazwijmy go
- Zenkiem, wydzierżawili ładny architektonicznie budynek dawnej
cegielni. Widnieje na nim duży napis "Stara Cegielnia". To dzieło właściciela,
Janusza Drążkiewicza z Poznania, ale pochodzącego ze Zbąszynia,
który jakiś czas temu próbował uruchomić podobną działalność. Przygotował
salę koncertowo-taneczną, w której odbyło się kilka spotkań folklorystycznych
organizowanych przez Jana Jankowskiego i jego wnuka Marcina
Szczechowiaka. Potem lokal upadł.
Wszystko nagrane
- Mamy doświadczenie w tej branży, prowadziliśmy bary, puby, solaria i
dyskoteki - opowiada pani Maryla.
- W branży muzycznej, jako didżeje, siedzimy kupę lat. Mój partner od
15 roku życia! Ja weszłam trochę później.
Na pustą dotąd cegielnię w Zbąszyniu para trafiła trochę przypadkiem,
pomógł im znajomy. Przyznają jednak, iż czegoś podobnego szukali. Punktu
zaczepienia do rozkręcenia działalności rozrywkowej. W Wolsztynie trudno
byłoby wejść na ten rynek, gdyż jest nieźle obsadzony. Należało zatem
poszukać dalej. I udało się.
- Ale trochę się obawiamy, gdyż słyszeliśmy o bójkach między młodzieżą
ze Zbąszynka i Zbąszynia, a to jest to, co "załatwia" imprezy - ciągnie
pani Marylka. Dodaje jednak, iż właśnie zabezpieczają się.
Pojawi się nie tylko ochrona budynku, ale instalowany jest monitoring.
W razie burd - dzięki kamerom - wszystko zostanie nagrane. Poza tym oboje
deklarują, że do Starej Cegielni nie będzie wpuszczana młodzież poniżej
18 lat, ta najbardziej impulsywna.
- Wbrew pozorom, lokal nie jest duży, to zaledwie 200 mkw., ale staramy
się go odpowiednio przystosować
- opowiada pani M. - Będą dwa bary, w tym jeden na podwyższeniu w części,
którą nazwaliśmy VIP-owską, z lożą VIP-owską, gdzie znajdą się boksy obite
skórą. Może na tarasie uruchomimy ogródek piwny. Myślimy też o parkingu
dla gości, ale miejsce dla pojazdów jest trudne, niezbyt ustawne, z kolei
nam trudno coś przerabiać, inwestować w obiekt dzierżawiony.
Otwarcie wkrótce
Jak mówi pan Zenon, właściciel żąda ok. 9,9 mln zł za całość, a ich, skromnych
didżejów, nie stać na tak ogromny wydatek. Dlatego będą "krajać tak, jak
im materii staje".
- Jaki rodzaj imprez szykujemy? - zastanawia się szefowa dyskoteki. -
Będzie różna muzyka. Zabawy dla 30-latków, wieczory latino połączone z
kursem tańca, wieczory z muzyką na żywo, karaoke.
Otwarcie Klubu Stara Cegielnia, bo taka nazwa ma obowiązywać, szykowano
na pierwszy dzień wakacji, 21 czerwca, ale prawdopodobnie nie uda się
zakończyć wszystkich prac remontowych. - Chcemy, żeby to było jak najszybciej
- deklaruje pani M.
|