ZBĄSZYŃ :: Już płacimy za postój

Spotykamy tu dwóch inkasentów w odblaskowych kamizelkach


- Moim zdaniem, wprowadzenie strefy płatnego parkowania na Rynku zostało za mało nagłośnione - uważa Maria Marciniak, inkasentka strefy

 

Ruszyła strefa parkingowa. Na razie na Rynku. Pozostałe wyznaczone na strefę ulicę można jeszcze zastawiać bezkarnie. Nie znaleziono bowiem dwóch kolejnych inkasentów.

Kilka osób zostało zaskoczonych uruchomieniem płatnej strefy na Rynku, która zaczęła działać w poniedziałek (23.06. 2008) od godz. 9.00. Swoje pojazdy kierowcy zostawili przed tą godziną i byli zdziwieni żądaniem opłat przez dwoje ludzi w odblaskowych kamizelkach z napisem "urząd miejski".
- Mieliśmy już w ratuszu wizyty wkurzonych i zaskoczonych mieszkańców
- przekazuje na gorąco wiceburmistrz Wiesław Czyczerski.
- Ponieważ stanęli w strefie przed 9.00, tym razem odpuściliśmy im opłaty.
- Jedna pani z czerwonego opla nakrzyczała na nas, na burmistrza i pojechała nie płacąc - opisuje Maria Marciniak, inkasentka strefy. - Na wszelki wypadek zapisałam numer rejestracyjny.

Ludzie zamiast parkometrów
- Ruch pojazdów na Rynku jest duży, lecz opłaty są najmniejsze, 50-groszowe - dodaje drugi z inkasentów, Marek Małycha.
Pierwszego dnia oboje postanowili pracować razem, żeby się wzajemnie uczyć, wspierać i poznać nowe doświadczenie. Normalnie inkasenci mają pracować po cztery godziny dziennie każdy, czyli na pół etatu. Oboje twierdzą jednak, iż trudno jednemu wypisywać bilety i inkasować pieniądze. Niestety, rozmawiamy tylko z tą dwójką, gdyż tylko tyle osób zgłosiło chęć do pracy.
- Wciąż trwają kłopoty z inkasentami, dajemy pracę, a tu brak chętnych - podaje wiceburmistrz. - Tych, których mamy, pozyskaliśmy chyba dzięki informacjom w "Gazecie Lubuskiej".
Przy okazji dowiadujemy się, iż (na razie) upadła idea instalowania w strefie parkometrów, czyli automatów połykających monety i wydających bilety parkingowe. Po prostu oferta firmy, która zamierzała je stawiać była droższa niż początkowo wyglądało.

Słabo nagłośnione?
- Opłata miała wynieść 12 tys. zł za automat, który trzeba opłacać przez trzy lata, plus jeszcze uiszczać dodatkowe koszta; to nam się nie kalkulowało - stwierdza W. Czyczerski dodając, iż potrzebne byłyby co najmniej trzy urządzenia.
Stanęło zatem na pracownikach, na razie dwojgu, dlatego na początku strefa obejmuje tylko Rynek. Ulica Senatorska od mostu do skrzyżowania i ul. Przedmieście św. Wojciech od skrzyżowania staną się strefą, gdy będzie stosowna ilość parkingowych.
Nowych inkasentów pytamy o wrażenia z pracy i reakcje kierowców. - Moim zdaniem, wprowadzenie strefy za mało było nagłośnione - sądzi pani Maria. Dodaje, że kierowcy skarżą się na wysokie krawężniki przy wjeździe na płytę Rynku, gdzie wyznaczono miejsca postojowe.

Tyle płacimy w strefie

  • za pół godziny postoju - 50 groszy
  • za każdą rozpoczętą godzinę - 1 zł
  • abonament tygodniowy - 25 zł
  • abonament dwutygodniowy - 36 zł
  • abonament miesięczny - 60 zł
  • kara za brak opłat będzie w wysokości 10 zł na każdą rozpoczętą godzinę!

Opłaty będą pobierane w dni robocze od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-17.00, w soboty w godz. 9.00-13.00, niedziele i święta - parkowanie bezpłatne.

 

Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fot. Pawel Janczaruk
(Gazeta Lubuska 2008)

powrót