|
- Dzisiejszą paradę uważam za otwartą, witam wszystkich - tak Kazimierz
Jastrząbek, prezydent klubu motocyklowego "Łabędź", rozpoczął sobotnią
imprezę w Łazienkach. Na pierwszą paradę motocyklową Regionu Kozła zjechało
się ok. 100 maszyn z różnych klubów. - W objazd regionu wyjechały 84 motory,
kilka pozostało na miejscu - stwierdza po przeliczeniu Henryk Śliwa,
członek klubu. W momencie kiedy z Łazienek ruszyła parada zaczął padać
deszcz. - Liczyliśmy na 300 maszyn, ale pogoda pokrzyżowała plany - dodaje
Krzysztof Kasprowiak.
Bachus, Bokser i Piwersi...
... to tylko niektóre nazwy klubów motocyklowych. Miłośnicy dwóch kółek
do Zbąszynia, zjechali z całego regionu. - Dzisiaj gościmy przyjaciół
z Zielonej Góry, Lubska, Opalenicy, Szczecina, Wolsztyna, trudno wszystkich
wymienić - wylicza Artur Tobys, odpowiedzialny za organizację parady.
Jej trasa była tak pomyślana, żeby przebiegała przez większość gmin koźlarskiego
regionu. Cykliści zawitali więc do Chobienic, Babimostu, Podmokli Wielkich,
Zbąszynka i Dąbrówki Wlkp. Podczas godzinnej przejażdżki zaprzyjaźnieni
motocykliści mogli podziwiać nasza okolicę.
- W paradzie jechało się wspaniale, najwięcej mieszkańców witało nas w
Podmoklach Wielkich - opowiada Grzegorz Szulc z Nowego Tomyśla.
Gdyby nie deszcz...
Ci, którzy przyszli do Łazienek jeszcze przed paradą mogli podziwiać wspaniałe
maszyny! Hondy, Suzuki, Yamahy, BMW, najczęściej te wyprodukowane po 1995
roku. Wśród pojazdów kręcili się przede wszystkim tatusiowie z synami.-
Najbardziej to podobały mi się motory z grubymi kołami, albo ten na którym
kierowca tak nisko siedział - z przejęciem opowiada Tobiasz Roguszka,
który na paradę przyszedł właśnie z tatą.
Dla zwiedzających przygotowane było prawie wszystko, konkursy, stoisko
z klubowymi gadżetami, grochówka. Zabrakło jedynie słońca. - Najbardziej
popularną zabawą jest rzut beczką, ale dzisiaj można też spróbować swoich
sił w ręcznym odpalaniu silnika wysokoprężnego - proponuje Tomasz Kuraś,
odpowiedzialny za konkursy. Jako, że parada była z Regionu Kozła, więc
na stoisku promującym region gminne foldery wymieszane były z motocyklowymi
gadżetami. - Polecam w szczególności nasze znaczki, w motocyklowym światku
nazywane blachami, ten dzisiejszy jest specjalnie przygotowany na pierwszą
paradę - mówi Maria, motocyklistka z Nowego Tomyśla.
Miejmy nadzieję, że parada wpisze się w zbąszyński kalendarz imprez, a
pogoda w kolejnych latach będzie dla niej łaskawsza.
|