ZJAZD RODZINY GOŁKÓW

Raz na kilkadziesiąt lat


Ponad stu członków rodziny Gołków spotkało się w Zajeździe Pod Dębami w Zbąszyniu.

Ponad sto osób wywodzących się od protoplasty rodu Józefa Gołka (1861- 1935) spotkało się na zjeździe rodzinnym w Zajeździe Pod Dębami w Zbąszyniu. Przyjechali z różnych stron Polski i Niemiec.

Wśród gości zza Odry byli tacy, którzy nigdy nie mieszkali w Polsce. Rodzina Gołków w latach międzywojennych była osiedlona po obu stronach granicy polsko - niemieckiej. Część z nich mówiła wyłącznie po niemiecku. Najstarszym uczestnik spotkania po latach był Bernard Golek z Dusseldorfu, brat jednego z organizatorów zjazdu Huberta Gołka z Lutola Mokrego. Najmłodsze było półroczne dziecko z rodziny Stacheckich oraz dwuletni Marek Gołek.
H. Gołek imprezę przygotował razem z kuzynem Henrykiem Gołkiem z Nowego Tomyśla.
- Zaproszenia dotarły do około dwustu członków rodziny - mówi H. Gołek - Była zabawa taneczna i koncert dąbrowieckich koźlarzy. Wielu przybyłych od ponad dwudziestu lat nie miało ze sobą kontaktu, stąd każdy chodził z plakietką opisującą dane osobowe. Na początku każdy się przedstawił.
Rozmawiano po polsku i niemiecku. Wielu z członków rodziny mieszkającej w Polsce posługuje się mową swych bliskich z Niemiec. Ich przodkowie na początku mieszkali w Dąbrówce Wielkopolskiej, Zbąszyniu i Lutolu Mokrym.

 

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel: 600 651 952

Roman Rzepa

Fot. Archiwum
(Dzień Wolsztyński 2007)

powrót