|
W szkole średniej popularnie zwanej "odzieżówką", odbył się konkurs
na dyrektora. Do rywalizacji stanęły zaledwie trzy osoby. A jednak rozstrzygnięcia
wciąż nie ma! Za to jest sprawa w prokuraturze...
Konkurs w Zespole Szkół nr 2, w skład którego wchodzą technikum odzieżowe,
technikum drzewne i szkoła zawodowa o różnych specjalnościach, został
ogłoszony w maju. Placówka od kilku lat podlega starostwu w Nowym Tomyślu
i to ono przeprowadzało konkurs. O stanowisko szefa ZS 2 ubiegał się obecny
dyrektor Jan Rostek, kierownik warsztatów tejże szkoły Maciej
Rostek (syn dyrektora) oraz Marek Furman, dotąd dyrektor Szkoły
Podstawowej w Nądni.
Protest i odwołanie...
W komisji konkursowej, która zebrała się 27 czerwca było 11 osób. Oprócz
trzech z zarządu powiatu nowotomyskiego, po dwóch przedstawicieli kuratorium,
związków zawodowych, rady pedagogicznej i rady rodziców. Uznali, iż dyrektorem
powinien zostać M. Furman. J. Rostek odwołał się od decyzji komisji. Natomiast
przedstawiciele rady pedagogicznej i rady rodziców złożyli w starostwie
protest; żądają unieważnienia konkursu. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo
nam, iż stawiają zarzuty wicestaroście Józefowi Astowi dotyczące stronniczego
prowadzenia konkursu, a także nieznajomości przepisów prawa oświatowego.
... zostały odrzucone
Dyr. J. Rostek nie chciał komentować sytuacji: - Nie mam nic do powiedzenia
co do konkursu, to rada wysłała informacje do prasy - stwierdził. Na wtorkowym
posiedzeniu zarządu powiatu rozpatrzone zostały skargi i odwołania.
- Zarząd oddalił odwołanie i protest uznając je za niezasadne - informuje
starosta Andrzej Wilkoński.
- Czekamy teraz na odpowiedź z kuratorium oświaty w Poznaniu co do opinii
tyczącej pedagogicznych aspektów konkursu - oświadcza Tomasz Zwierzchowski,
kierownik wydziału oświaty i sportu w starostwie.
Po zapoznaniu się z opinią kuratorium zarząd powiatu na najbliższym posiedzeniu,
prawdopodobnie na przełomie lipca i sierpnia, podejmie decyzję o powołaniu
bądź też nie, nowego dyrektora ZS 2.
Wątek prokuratorski
Przy okazji tej sprawy ujawnił się jeszcze inny trudny wątek. Otóż jedna
z nauczycielek szkoły, Urszula Wilkońska, złożyła doniesienie do
prokuratury w kwestii dotyczącej dotychczasowego dyrektora. Nauczycielka
wprawdzie potwierdza nam fakt złożenia doniesienia w prokuraturze, ale
nie chce ujawniać, czego rzecz dotyczy.
- Nie mogę się wypowiadać, dopóki działania prokuratury nie zostaną uruchomione
- powiedziała "GL".
Nieoficjalnie usłyszeliśmy, iż była poniżana i znieważana podczas ostatniego
w minionym roku szkolnym posiedzenia rady pedagogicznej. Pikanterii całej
sprawie dodaje fakt, iż U. Wilkońska jest żoną A. Wilkońskiego, wprawdzie
starosty nowotomyskiego, ale mieszkającego w Zbąszyniu.
|