|
Doniesienia do prokuratury, starostwa i kuratorium to pochodne konkursu
na dyrektora Zespołu Szkół Nr 2 w Zbąszyniu. Komisja konkursowa postanowiła
zmienić na tym stanowisku Jana Rostka, który od 23 lat kierował
byłą przyzakładową szkołą odzieżową. Nowym dyrektorem ma zostać 36 letni
Marek Furman, dotychczasowy dyrektor Szkoły Podstawowej w Nądni.
Bezpodstawne zarzuty
Zdaniem wieloletniego dyrektora oraz rady pedagogicznej ZS nr 2 werdykt
komisji jest niezgodny z prawem. Poszły już w tej sprawie pisma do starosty
nowotomyskiego i Wielkopolskiego Kuratora Oświaty, Ministerstwa Edukacji
Narodowej i władz krajowych Związku Nauczycielstwa Polskiego. Autorzy
sprzeciwu uważają, że ich nowy szef nie posiada odpowiedniego wykształcenia
do kierowania szkołą. Wicestaroście nowotomyskiego Jozefowi Astowi,
który był przewodniczącym komisji konkursowej, zarzuca się nieznajomość
prawa oświatowego. Przewinienia przewodniczącego miały polegać na opuszczaniu
obrad komisji, bezpodstawnej, ogólnikowej krytyce Jana Rostka, odmówieniu
mu wglądu do odpisu z protokołu prac komisji oraz szereg protekcyjnych
działań zmierzających do wyboru M. Furmana.
- Nie było żadnej stronniczości - mówi jedna z członkiń komisji (nazwisko
do wiadomości redakcji)- Podczas nieobecności przewodniczącego nie zapadały
żadne decyzję. Wychodził na prośbę członków komisji. Raz w celu wezwania
jednego z kandydatów i po ministerialne rozporządzenie. Kandydat może
mieć wgląd do fragmentów protokołu, a nie całości. M. Furman posiada kwalifikacje
do nauczania techniki z wychowaniem komunikacyjnym oraz przedmiotów pokrewnych
- materiałoznawstwo i mechanika.
Również protokół z posiedzenia komisji spisany przez jedną z nauczycielek
zbąszyńskiej szkoły zupełnie nie potwierdza wymienionych zarzutów. Co
więcej w komisji konkursowej było dwóch członków wspomnianej rady pedagogicznej,
która później wysłała protest do kuratorium. Problem pojawił się po ogłoszeniu
werdyktu komisji. Dwa dni po konkursie Jan Rostek zwołał posiedzenie Rady
Pedagogicznej. Prawie wszyscy nauczyciele podpisali się pod wspomnianym
protestem. Jednak część zastanawia się jak wycofać się ze sporu pomiędzy
dyrektorem a starostą.
- Reprezentujące Radę Pedagogiczną w komisji konkursowej nauczycielki
naruszyły obowiązek tajemnicy służbowej - mówi starosta Andrzej Wilkoński
- Wynika to z treści pism wysłanych do mnie przez Jana Rostka. Twierdzenie
J. Rostka kwestionujące znajomość prawa oświatowego przez Józefa Asta,
traktuję wyłącznie w kategorii pomówień. Konkurs został przeprowadzony
zgodnie z obowiązującymi przepisami. Obecnie oczekuję decyzji kuratora.
Rykoszet w prokuraturze
Kuratorium nie będzie zajmować się sprawą konkursu na dyrektora szkoły.
- My nie jesteśmy od tego, by oceniać pracę komisji konkursowej. Adresatem
skargi może być w tym przypadku zarząd powiatu - mówi Klemens Stróżyński,
rzecznik prasowy Wielkopolskiego Kuratora Oświaty
- Jeśli pismo trafiło do nas, zostanie odesłane do starosty. Możemy rozstrzygać
skargi, ale na naszych wizytatorów, w tym przypadku członków komisji konkursowej.
Po konkursie w nowotomyskiej prokuraturze pojawiło się doniesienie o popełnieniu
przestępstwa przez dyrektora Jana Rostka. Urszula Wilkońska nauczycielka
wymienionej szkoły, prywatnie żona starosty Andrzeja Wilkońskiego, donosi
organom ścigania, że w trakcie ostatniego posiedzenia rady pedagogicznej
była publicznie poniżana i znieważana przez dyrektora. U. Wilkońska była
jedną z osób, które nie podpisały się pod protestem wysłanym do kuratorium.
Zastraszony dyrektor
Zdaniem Jana Rostka jego przegrana jest efektem politycznej zmowy, a doniesienia
do prokuratury to odwet władz powiatowych za jego dociekliwość. - Nie
mam nic do powiedzenia w tej sprawie - mówi J. Rostek - Są wyraźne groźby
pod moim adresem. Od ponad dwudziestu lat w szkole nie było konkursu na
dyrektora. Do 1989 roku wystarczało poparcie PZPR-u, potem kuratorium
oświaty. Od 1999 roku organem prowadzącym był powiat. Przez osiem lat
lewicowo - ludowa koalicja nie była zainteresowana zmianami. Nowe, prawicowe
władze postanowiły inaczej. Tegoroczny konkurs okazał się zaskoczeniem,
szczególnie dla kierującego szkołą od ponad 20 lat Jana Rostka. Zatrudnienie
w szkole znajduje też rodzina dyrektora. Żona posiadająca uprawnienia
emerytalne jest sekretarką, a syn kierownikiem warsztatów. Uprawnienia
emerytalne posiada też J. Rostek. Od pierwszego września pracę w szkole
powinien rozpocząć nowy dyrektor. Czy do tego czasu uda się uspokoić napiętą
atmosferę i zająć się stworzeniem optymalnych warunków do nauczania?
Kto zasiadał w komisji?
Skład osobowy członków komisji: Józef Ast przewodniczący, członkowie zarządu
powiatu nowotomyskiego Ireneusz Skorupa z Miedzichowa i Ryszard Szymkowiak
z Opalenicy, Rada Pedagogiczna - Katarzyna Kubiak i Magdalena Szulc, Rada
Rodziców - Józef Rajewski i Stanisław Dąbrowski, NSZZ Solidarność Jerzy
Sikuciński i ZNP Anna Zielińska. W pracach komisji uczestniczyły też dwie
przedstawicielki kuratorium oświaty.
|