OPROTESTOWANY KONKURS W ZESPOLE SZKÓŁ nr 2

Dyrektor kontra starosta


Od września w Zespole Szkół nr 2 ma nastąpić miana dyrektora.


Zdaniem starosty Andrzeja Wilkońskiego konkurs został przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Nowym dyrektorem szkoły ma zostać Marek Furman.


Doniesienia do prokuratury, starostwa i kuratorium to pochodne konkursu na dyrektora Zespołu Szkół Nr 2 w Zbąszyniu. Komisja konkursowa postanowiła zmienić na tym stanowisku Jana Rostka, który od 23 lat kierował byłą przyzakładową szkołą odzieżową. Nowym dyrektorem ma zostać 36 letni Marek Furman, dotychczasowy dyrektor Szkoły Podstawowej w Nądni.

Bezpodstawne zarzuty
Zdaniem wieloletniego dyrektora oraz rady pedagogicznej ZS nr 2 werdykt komisji jest niezgodny z prawem. Poszły już w tej sprawie pisma do starosty nowotomyskiego i Wielkopolskiego Kuratora Oświaty, Ministerstwa Edukacji Narodowej i władz krajowych Związku Nauczycielstwa Polskiego. Autorzy sprzeciwu uważają, że ich nowy szef nie posiada odpowiedniego wykształcenia do kierowania szkołą. Wicestaroście nowotomyskiego Jozefowi Astowi, który był przewodniczącym komisji konkursowej, zarzuca się nieznajomość prawa oświatowego. Przewinienia przewodniczącego miały polegać na opuszczaniu obrad komisji, bezpodstawnej, ogólnikowej krytyce Jana Rostka, odmówieniu mu wglądu do odpisu z protokołu prac komisji oraz szereg protekcyjnych działań zmierzających do wyboru M. Furmana.
- Nie było żadnej stronniczości - mówi jedna z członkiń komisji (nazwisko do wiadomości redakcji)- Podczas nieobecności przewodniczącego nie zapadały żadne decyzję. Wychodził na prośbę członków komisji. Raz w celu wezwania jednego z kandydatów i po ministerialne rozporządzenie. Kandydat może mieć wgląd do fragmentów protokołu, a nie całości. M. Furman posiada kwalifikacje do nauczania techniki z wychowaniem komunikacyjnym oraz przedmiotów pokrewnych - materiałoznawstwo i mechanika.
Również protokół z posiedzenia komisji spisany przez jedną z nauczycielek zbąszyńskiej szkoły zupełnie nie potwierdza wymienionych zarzutów. Co więcej w komisji konkursowej było dwóch członków wspomnianej rady pedagogicznej, która później wysłała protest do kuratorium. Problem pojawił się po ogłoszeniu werdyktu komisji. Dwa dni po konkursie Jan Rostek zwołał posiedzenie Rady Pedagogicznej. Prawie wszyscy nauczyciele podpisali się pod wspomnianym protestem. Jednak część zastanawia się jak wycofać się ze sporu pomiędzy dyrektorem a starostą.
- Reprezentujące Radę Pedagogiczną w komisji konkursowej nauczycielki naruszyły obowiązek tajemnicy służbowej - mówi starosta Andrzej Wilkoński
- Wynika to z treści pism wysłanych do mnie przez Jana Rostka. Twierdzenie J. Rostka kwestionujące znajomość prawa oświatowego przez Józefa Asta, traktuję wyłącznie w kategorii pomówień. Konkurs został przeprowadzony zgodnie z obowiązującymi przepisami. Obecnie oczekuję decyzji kuratora.

Rykoszet w prokuraturze
Kuratorium nie będzie zajmować się sprawą konkursu na dyrektora szkoły. - My nie jesteśmy od tego, by oceniać pracę komisji konkursowej. Adresatem skargi może być w tym przypadku zarząd powiatu - mówi Klemens Stróżyński, rzecznik prasowy Wielkopolskiego Kuratora Oświaty
- Jeśli pismo trafiło do nas, zostanie odesłane do starosty. Możemy rozstrzygać skargi, ale na naszych wizytatorów, w tym przypadku członków komisji konkursowej. Po konkursie w nowotomyskiej prokuraturze pojawiło się doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez dyrektora Jana Rostka. Urszula Wilkońska nauczycielka wymienionej szkoły, prywatnie żona starosty Andrzeja Wilkońskiego, donosi organom ścigania, że w trakcie ostatniego posiedzenia rady pedagogicznej była publicznie poniżana i znieważana przez dyrektora. U. Wilkońska była jedną z osób, które nie podpisały się pod protestem wysłanym do kuratorium.

Zastraszony dyrektor
Zdaniem Jana Rostka jego przegrana jest efektem politycznej zmowy, a doniesienia do prokuratury to odwet władz powiatowych za jego dociekliwość. - Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie - mówi J. Rostek - Są wyraźne groźby pod moim adresem. Od ponad dwudziestu lat w szkole nie było konkursu na dyrektora. Do 1989 roku wystarczało poparcie PZPR-u, potem kuratorium oświaty. Od 1999 roku organem prowadzącym był powiat. Przez osiem lat lewicowo - ludowa koalicja nie była zainteresowana zmianami. Nowe, prawicowe władze postanowiły inaczej. Tegoroczny konkurs okazał się zaskoczeniem, szczególnie dla kierującego szkołą od ponad 20 lat Jana Rostka. Zatrudnienie w szkole znajduje też rodzina dyrektora. Żona posiadająca uprawnienia emerytalne jest sekretarką, a syn kierownikiem warsztatów. Uprawnienia emerytalne posiada też J. Rostek. Od pierwszego września pracę w szkole powinien rozpocząć nowy dyrektor. Czy do tego czasu uda się uspokoić napiętą atmosferę i zająć się stworzeniem optymalnych warunków do nauczania?

Kto zasiadał w komisji?
Skład osobowy członków komisji: Józef Ast przewodniczący, członkowie zarządu powiatu nowotomyskiego Ireneusz Skorupa z Miedzichowa i Ryszard Szymkowiak z Opalenicy, Rada Pedagogiczna - Katarzyna Kubiak i Magdalena Szulc, Rada Rodziców - Józef Rajewski i Stanisław Dąbrowski, NSZZ Solidarność Jerzy Sikuciński i ZNP Anna Zielińska. W pracach komisji uczestniczyły też dwie przedstawicielki kuratorium oświaty.

 

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel: 600 651 952

Roman Rzepa

Fot. R.Rzepa
(Dzień Wolsztyński 2007)

powrót