POŻEGNANIE TEARU "S"

Trzy stany skupienia


Publiczność była zachwycona. Aktorzy po kilka razy musieli wychodzić na scenę. Na znak poszukiwania nowych form działalności artystycznej ścięli włosy.


Sala Zbąszyńskiego Centrum Kultury z ledwością pomieściła wszystkich zainteresowanych obejrzeniem ostatniej sztuki Ireneusza Solarka.

Ireneusz Solarek


Ponad trzystu widzów obejrzało pożegnalny spektakl Teatru "S" ze Zbąszynia. W poniedziałek 9 lipca sala Zbąszyńskiego Centrum Kultury z trudem pomieściła chętnych do obejrzenia jak zwykle zaskakującego przedstawienia jakim są sztuki Ireneusza Solarka. Reżyser i twórca teatru I. Solarek pokazał swą ostatnią sztukę pt. "Trzy Stany Skupienia", jako zwieńczenie kilkunastoletniej teatralnej drogi i pożegnanie ze swoją publicznością. Końcowa sztuka odnosi się do ludzi, którzy łączą w sobie trzy stany skupienia psychicznie i fizycznie. W spektaklu po raz pierwszy pojawia się tekst. Spektakl dedykowany jest tym wszystkim, którzy muszą pokonywać słabość własnej duchowości w walce z chorobą, otrzymując w zamian szczególną moc.
Spektakle Teatru "S" nigdy nie były medialne. Przez lata żaden aparat fotograficzny czy kamera nie były wstanie oddać nawet w kilku procent tego co potrafi zarejestrować oko i ucho widza, uczestnika widowiska. Połączenie światła, dźwięku, ruchomych obrazów wszystko to przez lata na początku dziwiło, potem zmuszało do refleksji, myślenia, zastanowienia. Każdy ze zbąszynian starał się zrozumieć na swój sposób przekaz kierowany przez reżysera Ireneusza Solarka, artystę który kilkanaście lat temu zamieszkał nad Obrą w Zbąszyniu.

*Ireneusz Solarek
*twórca Teatru "S" ze Zbąszynia

- Doszliśmy do pewnego etapu, trzeba się zdystansować do tego, co zrobiliśmy przez 18 lat istnienia Teatru S i przetworzyć to na inne płaszczyzny plastycznej twórczości, jaką też był teatr. Grupa może działać bez mojej pomocy. Osobiście planuję się dalej rozwijać w innych, nowych kierunkach artystycznych. To co było mnie już nie interesuje. Przez lata zmieniła się grupa, w sumie przez teatr przewinęło się 70 osób. Sztuka zatoczyła koło i wróciliśmy do środka przekazu jakim jest słowo, występujące w tym spektaklu. Do tej pory aktorzy Teatru S byli niemi. W co przekształci się Teatr S zobaczymy za rok.

 

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel: 600 651 952

Roman Rzepa

Fot. R.Rzepa
(Dzień Wolsztyński 2007)

powrót