Krzysztof Fleischer wraca do Obry

Krzysztof Fleischer wraca do Obry


Krzysztof Fleischer rozegrał w barwach Płomienia Przyprostynia 46 meczy i trafił 21 bramek.

 

Krzysztof Fleischer wraca do Obry Zbąszyń. Po dwóch latach sprawca największej transferowej niespodzianki w gminie wraca do macierzystego klubu. W ciągu dwóch sezonów jako kapitan Płomienia Przyprostynia, dwukrotnie zdobył Puchar Burmistrza oraz raz Puchar Starosty. Największym sukcesem Figo było doprowadzenie drużyny do tytułu najlepszej drużyny w gminie Zbąszyń sezonu 2008/09. Na początku przygody z klubem nazwano go szczurem w lokalnej gazecie. Śmiał się z tego. Dziś król szczurów wraca do Obry, tym którzy krytykowali jego przenosiny do Płomienia, zadajemy pytanie, wraca z tarcza czy na tarczy?

Dwa sezony temu dostałeś ofertę przejścia do Płomienia, jak oceniasz swoją decyzje z perspektywy czasu?
- Mogę powiedzieć śmiało, że nie żałuje mojej decyzji . W Obrze bylem traktowany jak byłem, a w Płomieniu wielu ludzi mnie doceniło i wyraziło wielkie zainteresowanie moją osobą. Było to bardzo mile i budujące.

Co chciałbyś przekazać osobą które krytykowały Twoją decyzję przejścia do Płomienia?
- Nic, takich ludzi jest wszędzie pełno i nie mam im nic do powiedzenia. Szkoda słów na nich.

Jak układały się relacje z zarządem klubu?
- Z zarządem klubu przez 2 lata żyłem w jak najlepszych stosunkach. Nigdy na nic nie mogłem narzekać. O nich mogę mówić tylko same pochlebne słowa.

Mecz o którym chciałbyś zapomnieć to..? I dlaczego?
- Chyba mecz z Tarnowią, porażka u siebie 1-4. Zagraliśmy jak frajerzy bez jaj. Nie poznawałem połowy zespołu to co budowaliśmy tyle miesięcy zniszczyliśmy w 90 min.

Mecz który będziesz pamiętał jeszcze długo to?
- Również mecz z Tarnowią 1-0 do przodu mecz w którym pokazaliśmy ze jesteśmy zespołem na dobre i złe.

Gdybyś dwa lata temu nie zadeklarował, że wrócisz do Obry, zostałbyś jeszcze w Płomieniu?
- Trudne pytanie. Bardzo milo było grać dla Płomienia bo tam każdy działa dla klubu i czuć więź, że każdy chce pomagać, ale jak wiele razy powtarzałem Obra to klub który mnie wychował.

Z kim najlepiej układała ci się współpraca na boisku?
- Dobrze grało mi się z bratem Przemkiem, kuzynem Krzychem Woźniakiem, Piotrem Skotarczykiem i Danielem Borkowskim. Pewnie dlatego, że gramy ze sobą na każdych turniejach. Ale i z Marcinem Ciszakiem i Wojtkiem Chwałkowskim tez się rozumieliśmy.

Będąc prezesem Płomienia na miejsce odchodzącego Figo i Borka sprowadziłbyś ..... (dokończ zdanie)
- Ktoś na zakończeniu powiedział, że Figo ze spokojem zastąpimy, ale Daniela nie. Więc za mnie wystarczy byle kto. Daniela juz nie zastąpicie. To jest moje zdanie.

Skonstruuj swoją 11-stke meczową, z zawodników z którymi grałeś.
- Było zbyt wielu zawodników, więc nie będę nikogo wymieniał.

Jako kibic Realu czułeś się w szatni Cules (kibice Barcy)?
- Było milo w końcu po 2 latach zobaczyć uśmiech na twarzach kibiców Barcelony jak wygrali 3 puchary, przez 2 lata siedzieli cicho więc dobrze, że mogli się wyszumieć.

Kto zdobędzie ligę mistrzów w przyszłym sezonie? I dlaczego znów Barca?
- Nie napisałem Barca, więc nie rozumiem Twojego pytania: dlaczego znowu Barca? Stawiam na Real ponieważ to im kibicuje w razie odpadnięcia we wczesnej fazie będę za Juve.

Do Zbąszyńskiej Ligi Halowej jeszcze daleko, a Daniel Borkowski zadeklarował się, ze dojdzie do Blokersów jeśli przestaniesz grać z zieloną wstążką na łydce, co więc teraz zrobisz?
- Widocznie Daniel nie chce u nas grać. Bo u nas nie stawia się warunków, tylko albo chcesz grać albo łaski nie robisz. My jesteśmy "Blokersi".

Zagrasz kiedyś w Ogniu w Szopie?
- Mówią na mnie Figo, ale nie Judasz!

Czy Piotr Skotarczyk jeszcze ogrywa Ciebie w pesa?
- Ostatni wygrywaliśmy na zmianę, ale z Grzechem coraz częściej wygrywam. A pitrowi dawałem fory żeby nie psuć mu humory przed weselem.

W październiku zmieniasz stan cywilny czy to prawda ze jeśli będą derby Obra - Płomień to uroczystości zaślubin zostaną przełożone?
- Nie piłka jest w życiu najważniejsza.

 

ksplomien@gmail.com 

www.plomien1946.glt.pl 

powrót