|
Znany w okolicy kowal i miłośnik staroci Marian Kwaśny z Nądni
podjął się nie lada wyzwania, jakim było wypolerowanie kościelnego żyrandola
z kościoła w Zbąszyniu. Efekt już można oglądać, gdyż w zeszłym tygodniu
zabytkową lampę po renowacji ponownie zawieszono w świątyni. Wygląda jak
ze szczerego złota, a jest wykonana z miękkiego stopu miedzi i cynku,
barwą bardzo przypominająca złoto.
- Żyrandol ma zbyt mało sakralnych elementów, prawdopodobnie pochodzi
z jakiegoś pałacu - mówi Marian Kwaśny
- Dolna część, nadająca całości bardziej kościelny charakter, została
wykonana później. Jest to bardzo precyzyjnie wykonana konstrukcja. Proces
przywracania dawnej świetności wymaga cierpliwości i zachowania odpowiedniej
kolejności pozbywania się nalotu. Najpierw całość trzeba rozebrać na najdrobniejsze
elementy, a jest ich około stu. Później wszystkie się moczy w specjalnym
roztworze, następnie metal jest szczotkowany i matowany, a potem polerowany
grubszą i cieńszą pastą.
|