ZBĄSZYŃ :: SZKOŁA MA NOWEGO SZEFA

Dyrektor na pół roku Wiesław Ciepielewski będzie pełnił obowiązki dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2 w Zbąszyniu, w którym pracuje jako nauczyciel wychowania fizycznego.


Wiesław Ciepielewski prawdopodobnie przez pół roku będzie pełnił obowiązki dyrektora Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2 w Zbąszyniu.

Decyzję w tej sprawie podjął w zeszłym tygodniu Zarząd Powiatu Nowotomyskiego.
- W ciągu kilku miesięcy ogłosimy ponowny konkurs na dyrektora - mówi Andrzej Wilkoński starosta nowotomyski. W. Ciepielewski ukończył wydział zamiejscowy AWF Poznań w Gorzowie Wielkopolskim, a wcześniej technikum budowlano - drogowe w Pile. Pochodzi z Mirosławca. Do Zbąszynia trafił za pracą w zawodzie nauczyciela. Żona Violetta pracuje w Szkole Podstawowej w Zbąszyniu. W. Ciepielewski interesuje się sportem, szczególnie piłką nożną. Będąc trenerem Obry Zbąszyn wprowadził klub do klasy okręgowej. Obecnie prowadzi sekcję piłki nożnej w Międzyszkolnym Ośrodku Sportu w Nowym Tomyślu.
- Zgodziłem się na tę propozycję, ale pełnienie tej funkcji traktuję przejściowo - mówi Wiesław Ciepielewski
- Zamierzam uspokoić niezdrową atmosferę, która wytworzyła się wokół szkoły. Nie będę startował w konkursie z racji braku chęci i uprawnień. Pod koniec czerwca odbył się konkurs, który wygrał Marek Furman. Poprzedni wieloletni dyrektor Jan Rostek powiadomił związki nauczycielskie o tym, że jego zdaniem nowy dyrektor nie ma uprawnień, by uczyć w tej szkole. Podobne zawiadomienie, tym razem do kuratorium ,wysłali nauczyciele odzieżówki. Władze oświatowe nie uznały kwalifikacji M. Furmana, stąd zarząd powiatu powołał tymczasowo W. Ciepielewskiego. Nie jest tajemnicą, że niedoszły dyrektor Marek Furman w lutym 2008 roku ukończy studia podyplomowe i nabierze uprawnień do nauczania informatyki w wymienionej szkole. Wcześniej nabył uprawnień do nauczania początkowego i techniki, której nie ma w szkołach ponadgimnazjalnych. M. Furman liczył, że kuratorium uzna mu zbieżność posiadanych uprawnień do nauki w zespole W prokuraturze pojawiły się dwa zawiadomienia o popełnieniu przez J. Rostka przestępstwa polegającego na kierowaniu gróźb pod adresem swych podwładnych. Smaczku sprawie dodaje fakt, że jedną z wnioskujących o ukaranie jest żona starosty nowotomyskiego, czyli pracodawcy J. Rostka. Postępowanie w tej sprawie prowadzi pod nadzorem prokuratury komisariat policji w Zbąszyniu. Jeszcze nie wiadomo co zrobi Jan Rostek. Może zostać nauczycielem wychowania fizycznego w tej szkole lub pójść na emeryturę. W szkole na stanowisku sekretarki pracuje żona wieloletniego dyrektora, a syn jest nauczycielem i kierownikiem warsztatów.

 

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel: 600 651 952

Roman Rzepa

Fot. R.Rzepa
(Dzień Wolsztyński 2007)

powrót