ZBĄSZYNEK :: Bubel za miliony

Niespełna dwa lata temu ówczesny burmistrz Zbąszynka Wiesław Czyczerski otwierał oczyszczalnie ścieków, która jest niesprawna.


Powiększ

Środkowy filtr jest rozkopany i nieczynny

Huczne zakończenie milionowej inwestycji nie przełożyło się na wyborczy sukces ówczesnego burmistrza

Powiększ

Wykonawcy zadania podczas zwiedzania oczyszczalni

 

Kosztowana oczyszczalnia ścieków w Zbąszynku jest niesprawna. Gmina oskarża o zaniedbania nadzór i wykonawcę. Sprawa trafiła pod osąd wymiaru sprawiedliwości z inicjatywy burmistrza Zbąszynka

Największa ekologiczna inwestycja lubusko - wielkopolskiego pogranicza kosztująca według oficjalnych danych ok. 13 milionów złotych, może okazać się bublem. Problem dotyczy oczyszczalni ścieków w Zbąszynku, wybudowanej w latach 2005 - 2006.
W sądzie okręgowym w Zielonej Górze jest już pozew przeciw projektantowi i wykonawcy. Sprawa trafiła pod osąd wymiaru sprawiedliwości z inicjatywy burmistrza Zbąszynka oraz z pełną aprobatą Rady Miejskiej. Ścieki w Zbąszynku zamiast przechodzić przez warstwy filtrujące nowej oczyszczalni biologicznej, gromadzą się na powierzchni, tworząc rozległe kałuże. Problem pojawił się tuż po zakończeniu rozruchu, który trwał od jesieni 2006 roku. Później powołano szereg ekspertów, przedstawiających różne opinie.
Zastosowane w Zbąszynku rozwiązanie jest bardzo nowatorskie. Powierzchnia całości sięga ośmiu hektarów. Na górze znajduje się system rur rozprowadzających ścieki po całej powierzchni trzech filtrów. Filtracja następuje po przejściu przez warstwy żwirów o różnych fakturach. Na dnie wodę zbiera kolejny system rur i odprowadzana rowami do Zbąszynia. Zdaniem zbąszyneckich urzędników proces ten nadal przebiega prawidłowo, lecz za wolno. Przepływ hamuje najważniejsza warstwa o grubości ok. 50 cm znajdująca się w środku. Jej wymiana pociągnie za sobą ogromne koszty. Trzeba wybrać warstwy zalegające wyżej. Samorząd żąda też wymiany górnej, kamienistej warstwy, w której znajduje się za dużo substancji pylastych. Doprowadza to do zatykania się otworów w rurach rozprowadzających ścieki po filtrze. W rozwiązaniach mechanicznych wystarczy wymienić wadliwy element. W tym przypadku samo ustalanie przyczyn awarii było długotrwałym procesem.
Gmina oczekiwała naprawy gwarancyjnej od wykonawcy, ten z kolei uważał, że winny jest projektant. Ani jedni, ani drudzy nie chcieli przyznać się do błędu. Podjęte przez nich nieskuteczne prace naprawcze, zostały przerwane z chwilą, gdy sprawa trafiła do sądu. Od kilku miesięcy środkowy filtr jest wyłączony z eksploatacji.
- Skierowaliśmy sprawę do sądu, gdyż negocjacje z wykonawcą jak i projektantem stanęły w martwym punkcie - przyznaje Ewa Omelczuk, burmistrz Zbąszynka.
Gmina zarzuca wykonawcy - firmie INFRA z Gorzowa Wlkp. nieprawidłowe wykonanie inwestycji, a właścicielowi firmy ESKO z Zielonej Góry, która projektowała oczyszczalnię niedopilnowanie należytego wykonania zleconej budowy. Czas nagli, gdyż jedna z gwarancji kończy się w tym roku, a druga w przyszłym.
W okolicy przeważają oczyszczalnie mechaniczno - biologiczne. Na etapie wyboru kosztownego projektu, ówczesny burmistrz Zbąszynka Wiesław Czyczerski zapewniał, że wybrana technologia przyniesie niskie koszty eksploatacji. Kilka lat temu gmina Wolsztyn wybudowała oczyszczalnię mechaniczną za ok. 12 mln zł, zdolną przyjąć ścieki z całego powiatu, liczącego ponad 50 tys. mieszkańców. Dla porównania zbąszynecka oczyszczalnia przyjmuje zrzut z połowy gminy liczącej ok. 9 tys. mieszkańców. Wybudowana w latach 90-tych biologiczna oczyszczalnia w Kargowej była już wielokrotnie modernizowana i dostosowywana do lokalnych potrzeb. Mimo wielu nakładów obiekt rodzi cały czas nowe problemy. Pojawiły się już pomysły, by wybudować nową oczyszczalnię.
W punktach handlowych Zbąszynka co jakiś czas pojawiają się ulotki dotyczące poczynań samorządu. W ostatniej podano dokładne rozliczenie kosztów budowy oczyszczalni z kwotami i numerami faktur. Anonimowy autor podaje, że po zsumowaniu przytoczonych kwot największa inwestycja samorządowa Zbąszynka kosztowała 19 milionów. W uchwale budżetowej na rok 2005 przewidziano wydatki na ten cel sięgające 11,6 mln zł, a po roku kwota wzrosła do 12,8 mln.
- Zrobię zebranie, porozmawiam z urzędnikami na temat konsekwencji jakie grożą za upublicznianie informacji niejawnych - mówi E. Omelczuk - Nie sprawdzałam czy podane w ulotce informacje są prawdziwe. Ostatecznie jeszcze nie wiem jakie podjąć kroki w celu uniemożliwienia wynoszenia informacji z urzędu. Władze Zbąszynka czwartej kadencji powierzyły funkcje inżyniera projektu zarządzającego i nadzorującego inwestycje, który jednocześnie był projektantem oczyszczalni. Z reguły w interesie inwestora jest powołanie inspektora nadzoru, który w żadnym stopniu nie jest związany z wykonawcą czy też projektantem.
ołanie inspektora nadzoru, który w żadnym stopniu nie jest związany z wykonawcą czy też projektantem. Część Zbąszynka posiada ogólnospławną kanalizację, tzn. deszczówka wraz ze ściekami sanitarnymi płynie jednym kolektorem. Zdaniem obecnych władz miejskich tego typu oczyszczalnia wymaga rozdzielenia obu systemów ściekowych.
Gmina Zbąszynek otrzymała nominacja do tytułu Hit 2006 roku za pakiet inwestycji ekologicznych, w tym głównie za oczyszczalnię ścieków. Konkurs promuje dokonania samorządów lokalnych. Opłata za uczestnictwo wynosi 2000 zł netto. Kapituła złożona m.in. z lubuskich starostów może odebrać przyznany tytuł po stwierdzeniu oczywistego obniżenia jakości nagrodzonej inwestycji.
Tuż przed ostatnimi wyborami, jeszcze w trakcie ostatnich prac, ówczesny burmistrz Wiesław Czyczerski postanowił hucznie otworzyć jedną z największych tego typu inwestycji w woj. lubuskim. Zaproszono wszystkich, którzy w jakimś stopniu przyczynili się do powstania obiektu. Nie zabrakło władz powiatowych i wojewódzkich, przemówień pełnych zachwytu oraz podziękowań. Krótko po tym tuż za miejscem przecięcia wstęgi, jeden z podwykonawców wylał do lasu ścieki. Sprawa również skończyła się w sądzie, lecz z inicjatywy Nadleśnictwa w Babimoście.

Przepływ ścieków przez filtry hamuje najważniejsza warstwa o grubości ok. 50 cm znajdująca się w środku. Jej wymiana pociągnie za sobą ogromne koszty. Samorząd żąda też wymiany górnej, kamienistej warstwy, w której znajduje się za dużo substancji pylastych.

 

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel.: 600 651 952

Roman Rzepa

Fot. Archiwum
(Dzień Wolsztyński 2008)

powrót