Osiedle Na Kępie staje się coraz ważniejszym punktem na mapie miasta

Tu powstaną na pewno market, domy i droga


Za tydzień, 10 października, dowiemy się kto i w jaki sposób zamierza inwestować na osiedlu Na Kępie. W ratuszu przetarg na sprzedaż gruntów.

Zainteresowanie osiedlową ziemią bierze się z dwóch powodów. Pierwszy to planowana budowa supermarketu, drugi wiąże się z szansą powstania domów tzw. deweloperskich, czyli gotowych budynków i mieszkań (ewentualnie tylko do wykończenia przez lokatorów). W sprawie supermarketu bardzo pozytywnie wypowiedziało się społeczeństwo, biorąc wiosną br. udział w plebiscycie zorganizowanym przez samorząd.

Sąsiedzi nie ruszyli do dziś
- Procedura przetargowa spowodowała, że nawet jeśli zakupy działek zostaną teraz załatwione pozytywnie, to i tak inwestorzy nie ruszą z budową w tym roku, nie zdążą - uważa wiceburmistrz Wiesław Czyczerski. Pierwotnie zdawało się, że market może stanąć tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Teraz bardziej realne wydaje się otwarcie na Wielkanoc 2008 r. Zainteresowanych inwestycją jest kilka sieci, z najpoważniejszych W. Czyczerski wymienia Tesco i Intermarche. Co do budowy domów deweloperskich również można oczekiwać rozwiązań po 10 października, gdy będzie ustalone czy i kto ewentualnie przystąpi do przetargu. Ziemią Na Kępie interesują się dwie firmy, z Gniezna i z Poznania. Wiadomo jednakże, iż w sprawie domów sporym problemem są ceny materiałów budowlanych, a co za tym idzie później - ceny mieszkań. Widać to chociażby na przykładzie sąsiedniego Zbąszynka, gdzie deweloper, firma Talarczyk&Scheller, planował rozpoczęcie stawiania domów na sprzedaż w kwietniu, a nie ruszył do dziś. Powód: ceny na rynku mieszkań tak wywindowały się w górę, że w małej miejscowości mało kogo byłoby stać na zakup.

Trudna droga do osiedla
Trzecią z istotnych spraw osiedla jest dojazd do domków przy ulicach: Ariańskiej, Husyckiej i Marcina Czechowica.
- Myśmy w zeszłym roku składali się na projekt dróg na osiedlu, ale do dziś ich nie widać - wskazuje Jerzy Grinig, zwany sołtysem osiedla. Każda rodzina tutaj wyłożyła pewną kwotę i ludzie oczekują efektów. Wcześniej zainwestowali w media, które są od dawna ułożone w gruncie, a utwardzonych dróg wciąż brak.
- Projekt ulic jest gotowy - przekazuje wiceburmistrz.
- Wszystkie uliczki zostaną wyłożone polbrukiem tworząc tzw. ciągi pieszojezdne. Poza ulicą dojazdową na osiedle, gdyż jest to oddzielna historia. Mimo projektu budowa ciągów nie rusza jednak, gdyż samorząd czeka na środki unijne. Na wszelki wypadek, gdyby z tym były problemy, ulice zostaną wpisane do przyszłorocznego budżetu miasta.
- Ul. Na Kępie, dojazdowa do osiedla, będzie budowana przez inwestorów marketu i budynków deweloperskich - W. Czyczerski wskazuje na warunek, jaki miasto postawiło tym, którzy za kilka dni wygrają przetargi.

- Wybudowanie marketu w pobliżu osiedla to bardzo dobry pomysł - uważa Justyna Grinig spotkana Na Kępie.
- Nie trzeba będzie daleko jeździć po zakupy. Co zaś tyczy się drogi, na którą czekamy już parę lat, to sadzę, że jeśli mają tu ruszyć inwestycje to i droga będzie.

 


Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

(Gazeta Lubuska 2007)

powrót