Przypnij narty i do wody!

Najpierw powstanie hotel nad jeziorem, potem klub plażowy


Tak wygląda fragment "karuzeli narciarskiej" w Augustowie. Osoba startująca siedzi na pomoście z nartami zanurzonymi w wodzie. Wcześniej oczywiście musiała opłacić bilet za przejażdżkę...


Za 2,5 mln zł "w kempingach" powstanie centrum rekreacyjno-sportowe! Podpisano akt notarialny, na mocy którego dwie działki nad jeziorem Błędno, wraz z planem ich urządzenia, wykupił inwestor z Gorzowa Wlkp.

- Dlaczego wybraliśmy właśnie to miejsce? - zastanawia się chwilę Paweł Jackowiak z Gorzowa. - Mój ojciec i dziadek pochodzą ze Zbąszynia, ja urodziłem się niedaleko, bo w Wolsztynie, więc znamy te tereny. Poza tym miasto leży stosunkowo blisko dużego ośrodka, Poznania, a to przy takiej inwestycji jest ważne. Jednak P. Jackowiak, który siedzi w innej branży niż turystyka po szczegóły odsyła do swego ojca, Jana Jackowiaka. Ten studzi emocje. - Głównym inwestorem jest drugi syn, Krzysztof, który przebywa obecnie w Wiesbaden w Niemczech. On będzie zajmował się tą sprawą w Zbąszyniu - zapowiada. Sugeruje rozmowę za dwa miesiące, po powrocie syna.

Zaczną już wiosną
Czy Jackowiakowie dadzą sobie radę z tak dużym przedsięwzięciem, na które składa się budowa hotelu, domków letniskowych, klubu plażowego, wyciągu narciarskiego na jeziorze, przystani jachtowej, kortów, boisk do siatkówki, piłki nożnej i kometki? - Mamy doświadczenie w turystyce, działamy nad Bałtykiem, aczkolwiek to będzie największa nasza inwestycja - uspokaja J. Jackowiak. Akt notarialny, jaki firma Drewmex zawarła z miastem zawiera warunek, że przeniesienie własności dwóch działek nad jeziorem, "w kempingach" jak mówi się w Zbąszyniu, nastąpi ostatecznie po wywiązaniu się inwestora z zadania. Prace rozpoczną się wiosną przyszłego roku, a zakończą w 2011 r. Cały kompleks hotelowy i ośrodek wypoczynkowo-sportowy ma kosztować ok. 2,5 mln zł. Zatrudnienie powinny w nim znaleźć 22 osoby. Wszystko jest dokładnie rozpisane, nawet kolejność poczynań inwestora. Wpierw ma postawić hotel (na 100 osób) i zagospodarować otoczenie, z klubem plażowym zwanym z angielska, beach club "Błędno".

Jaka kolejność prac?
- Chyba to nie jest dobra kolejność - uważa prof. Zygmunt Młynarczyk z Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu, pochodzący ze Zbąszynia, który lansował i w końcu "sprzedał" radnym ideę karuzeli narciarskiej na Błędnie. - Wydaje mi się, iż trzeba zacząć od nart, żeby przyciągnęły turystów i zrobiły miastu reklamę; poza tym ktoś może wyprzedzić ten pomysł. Harmonogram inwestycyjny stawia karuzelę narciarską w roku 2010. - Z nartami wiąże się tzw. pozwolenie wodno-prawne, a to jest kupa biurokracji, co najmniej rok załatwiania - wskazuje burmistrz Leszek Leśny. - Dlatego trzeba zaczynać od hotelu. A po nim budować następne. Włodarz gminy widzi bowiem Zbąszyń jako centrum sportowe-rekreacyjne. Opowiada o pobliskiej Opalenicy (30 km), gdzie istnieje duże zaplecze piłkarskie w postaci 18 boisk, a będzie ich jeszcze więcej, i gdzie odbywają się europejskie turnieje młodych piłkarzy. - U nas może być zaplecze hotelowe dla zawodników - uważa L. Leśny. Oczekuje na kolejnych inwestorów, którzy zainteresują się teraz domkami kempingowymi w parku. Ale nie obecnymi. Liczy na nowe, o europejskim standardzie, domki letniskowe.

Natlenianie jeziora
Budowa urządzeń do nart wodnych ma też praktyczny cel. Jazda po powierzchni akwenu (także motorówkami) ma spowodować jego wzburzenie, a zatem natlenienie. Woda jeziora Błędno pełna jest glonów wywołujących jej mętność. To odstrasza turystów. - Oczywiście, że zyska na tym jakość wody - uważa prof. Młynarczyk. - Mam wyniki badań "oddziaływania nart" na jezioro, przeprowadził je mój doktorant w Augustowie, gdzie istnieje jeden z dwóch takich wyciągów w Polsce. Wyniki są obiecujące. Z. Młynarczyk sugeruje, że wyznaczone na jeziorze miejsce będzie najlepsze dla nart. - Błędno jest raczej płytkie, a trzeba było znaleźć lokalizację stosunkowo blisko brzegu, lecz żeby było co najmniej 1,4 m głębokości - mówi i dodaje: - No i w takim miejscu, żeby narciarze nie przeszkadzali sobie nawzajem z żeglarzami.

KOMENTARZ
W zabytkowym parku?

Jeśli skopie się coś dziś, to już na lata, a więc właściwie nieodwracalnie. Jeśli w zabytkowym parku zamkowym powstanie hotel, do którego trzeba będzie dojeżdżać samochodami (asfaltową drogą wśród alejek?! przez fosę zamkową?! albo pod historyczną basztą?) to zniszczy się pierwotne założenie parkowe, czyli lokalne dobra kulturowe. Po drugie: dlaczego 20 m od hotelu Podzamcze (ale mieszczącego się w zabytkowym budynku) musi stać drugi hotel? Widziałem jak "karuzela narciarska" wygląda w Augustowie. Tam nie wchodzi się w strefę ochrony konserwatorskiej.

Kolejne kroki nad jeziorem

  • wiosna 2008 - początek prac inwestycyjnych
  • 2009 - zakończenie zagospodarowania parku
  • 2009 - powstanie klubu plażowego "Błędno"
  • 2010 - zakończenie budowy przystani jachtowej
  • 2010 - zakończenie budowy wyciągu do nart wodnych
  • 2011 - oddanie terenów rekreacyjno-sportowych
  • 2012 - koniec budowy domków letniskowych

CZY "KARUZELA NARCIARSKA" NA BŁĘDNIE STANIE SIĘ WIELKĄ ATRAKCJĄ?

PRZEMYSŁAW SZULC, pracuje za granicą - Myślę, że to dobry pomysł. Zapewne przyciągnie turystów. Jeśli ceny będą rozsądne, to dlaczego nie miałby się przyjąć? Tylko czystość wody naszego jeziora nie jest najlepsza...

WŁADYSŁAW RADOŁA, emeryt - Nie wiem czy młodzi będą chcieli korzystać z takiego urządzenia. Trudno to teraz przewidzieć. Jestem jednak pozytywnie nastawiony do nowinek. Może zda to u nas egzamin?

MARIOLA BRYZA, sprzedawczyni - Najpierw trzeba zrobić wszędzie kanalizację i w ten sposób zacząć oczyszczać jezioro. Brakuje też porządnej bazy noclegowej. Potem dopiero przyjdzie czas na atrakcje.

MAŁGORZATA STANICKA, pracownica przedszkola - Jestem jak najbardziej za nowościami. Takie urządzenie na pewno przyciągnie do korzystania nie tylko odważnych młodych ludzi, ale też sporą lokalną widownię.

 


Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fot. Krzysztof Piotrowski
(Gazeta Lubuska 2007)

powrót