ZBĄSZYŃ :: Tu się chce grać

PŁOMIEŃ Przyprostynia - Tu się chce grać


Beniaminek zachodniej grupy poznańskiej klasy okręgowej Płomień Przyprostynia wyrasta na czołowy zespół piątej ligi.

 

Zespoły z większym stażem w klasie okręgowej często lekceważyły możliwości drużyny z podzbąszyńskiej wioski. Niestety dla nich drużyna zwana też wśród zbąszyńskich kibiców "Obrą I" grała już w klasie okręgowej i posiadała kilku doświadczonych zawodników, którzy potrafią zmienić wynik spotkania w ostatnich pięciu minutach. Tak tez sie stało w meczu z Wartą II Międzychód PEACH Kamionna. Od początku dominowali miejscowi. W 7 min. Piotr Skotarczyk zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Daniela Kulusa, który w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi Warty. Radość z prowadzenia nie trwała jednak długo. Napastnik gości Rafał Nehring wykorzystał błąd obrońcy Płomienia i uderzył na tyle silnie i precyzyjnie, że pokonał bramkarza gospodarzy Mariusza Przybylskiego. W drugiej połowie doszło do 3 zmian w zespole gospodarzy. W miejsce Piotra Skotarczyka, Tomasza Tomiaka i Bartosza Nowaczyka pojawili się Krzysztof Woźniak, Przemysław Fleischer i Sebastian Bordych. Tych trzech zawodników wniosło do gry sporo ożywienia. Bliski pokonania bramkarza gości był Krzysztof Woźniak lecz piłka po jego strzale uderzyła w poprzeczkę. Przyjezdni mocno trzymali się w obronie i wykorzystywali każdą okazje do kontrataku. Bramki posypały się gdy część kibiców znudzona grą w środku pola zaczęła opuszczać stadion w Przyprostyni. W 87 minucie na 2:1 podwyższył Krzysztof Woźniak, który po świetnym podaniu od Krzysztofa Fleischera nie miał problemu z umieszczeniem piłki w bramce zespołu gości. Ten sam zawodnik w końcówce spotkania, miał kolejną szanse na podwyższenie wyniku lecz zabrakło szczęścia a piłka została wybita na rzut rożny przez bramkarza Warty II. Świetnym dośrodkowaniem popisał sie Daniel Kulus, który zacentrował wprost na głowę Krzysztofa Fleischera, a ten ustalił wynik spotkania na 3:1. Dzięki temu zwycięstwu Płomień Przyprostynia awansował na 4 miejsce w swojej grupie.

- W drugiej połowie rozbijali nasze ataki na 20 metrze - mówi kapitan zespołu K. Fleischer. - W okręgówce trzeba zdecydowanie więcej biegać i wykazać się większym zaangażowaniem w grze. Tu nie ma zmiłuj, każdy błąd może zakończyć się utratą bramki. W naszym zespole większość już grała w klasie okręgowej, także bez większych obaw przystępujemy do gry z rywalami. Przed nami najcięższe mecze z rywalami i tytuł lidera Pogonią Lwówek i drużyną z Tarnowa Podgórnego.

- Zakładaliśmy na jesień 8-10 miejsce w tabeli i 14 pkt, a już obecnie mamy 17 - mówi Tomasz Radwan trener Płomienia. - Drużyna gra co raz lepiej, nikt przed sezonem nie zakładał tylko dwa punkty straty do lidera. Obecnie zespół w rozgrywkach realizuje w 80 procentach to co przerabiamy na treningach. Kadrę stanowi obecnie ok. 20 zawodników z tego na meczach jest od 15 do 16. Jest plan, by na wiosnę pozyskać jeszcze od 2 do 3 zawodników Chcemy być liczącym się zespołem klasy okręgowej.

Płomień Przyprostynia
Zawodnicy Płomienia Przyprostynia podkreślają wspaniałą atmosferę panującą w Klubie.

Płomień Przyprostynia - Warta II Peach M-d Kamionna
Duet Krzysztofów Woźniaka i Fleischera z prawej

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel: 600 651 952

Roman Rzepa

Fot. R.Rzepa
(Dzień Wolsztyński 2008)

powrót