ZBĄSZYŃ :: Ogólniak nam pięknieje

Szkoła jest czysta, przyjemnie się tu uczyć - mówią licealiści


Artur Janczarek i Zenon Grudziński z firmy "Hydrowit" wykonują prace w dwóch ostatnich segmentach gmachu B ogólniaka. Tutaj będzie wkrótce biblioteka i czytelnia.


Kończy się kilkuletnia rozbudowa liceum. Do finału brakuje tylko nowej biblioteki i czytelni szkolnej, które zostaną oddane za parę dni. A potem już tylko... basen i sala sportowa...

- Budynek przyciąga ciekawym wyglądem i wystrojem sal, i jest większy niż się na pierwszy rzut oka zdaje - stwierdza ucząca się w nim Paulina Kluj.
- Uważam, że zbąszynianie mogą być dumni z liceum. - Zwłaszcza podobają mi się wielkie okna, które dają dużo światła - dodaje jej koleżanka, Iza Wójcik.
- Gdy po wygraniu po raz pierwszy konkursu w 1999 r. objąłem stanowisko dyrektora, to akurat oddawano do użytku gmach A - przypomina Bogusław Pietrusiewicz, który kieruje Zespołem Szkół nr 1 już drugą kadencję. Jak łatwo obliczyć, rozbudowa placówki trwa osiem lat.

Stare i nowe
Gdy w latach 90. zdecydowano, że tutaj ma się mieścić liceum, najpierw przeprowadzono kapitalny remont budynku. Zostały z niego tylko mury z czerwonej cegły, a resztę, łącznie z dachem, wymieniono. Dzięki temu szkoła wygląda dziś i nobliwie, i zarazem nowocześnie. Zachowano to, co historyczne, ale wszystkie klasy mają przeszklone drzwi i ściany od strony korytarza. Widać jak przebiega lekcja, jak się zachowują uczniowie.
- To jest dobre rozwiązanie, zresztą cały kompleks, stary budynek A i nowa część B, wytwarzają specyficzny klimat, dobry do nauki, lecz sprzyjający przyzwoitemu zachowaniu - podkreśla dyrektor. - Placówka jest architektonicznie otwarta, jasna, nie ma w niej zakamarów, korytarzy sprzyjających ciemnym sprawom.
- Przeszkolone pomieszczenia lekcyjne mają swoje zalety, jak i wady, bo łatwo można się zdekoncentrować na lekcji - uzupełnia Damian Lichterowicz.
- Ale zaletą jest naturalne światło. Po latach nauki w nudnych pomieszczeniach gimnazjum i podstawówki te klasy dobrze na nas wpływają.
- Dzięki wyglądowi szkoła jest postrzegana jako bardzo nowoczesna - uznaje jego kolega Michał Kubiak.
Do części historycznej dobudowano nowoczesne parterowe segmenty wg szwedzkiego projektu. Pozwalało to na oddawanie klas etapami. Wykańczane są właśnie dwa ostatnie segmenty, gdzie znajdą się biblioteka z czytelnią.

Czekają na bibliotekę
- Równolegle robiona jest także elewacja zewnętrzna nowej części i to zakończy prace w tym roku kalendarzowym - ciągnie B. Pietrusiewicz. - W przyszłym liczę na wykonanie małej architektury wokół liceum i powstanie podwórza szkolnego. A potem widziałbym halę gimnastyczną i basen, które są w szwedzkim projekcie.
- Na halę i basen to bym raczej nie liczył; wcześniej musimy zrobić salę w Zespole Szkół nr 2 - przekazuje starosta Andrzej Wilkoński; organem nadzorującym ZS 1 jest powiat. - Natomiast o urządzeniu podwórza będziemy mogli mówić, gdy poznamy wysokość nadwyżki w budżecie powiatu.
- Po zakończeniu robót w dwóch ostatnich segmentach, co jest przewidziane do 15 listopada br., będziemy mieli do dyspozycji 13 izb lekcyjnych plus czytelnię z biblioteką, pokój nauczycielski i inne pomieszczenia gospodarcze - wylicza dyrektor. Warunki są zatem idealne. Wszystkie lekcje kończą się o 15.20, nie ma ścisku, zaś spacery na zajęcia do odległej podstawówki należą już do historii LO.
- To, że szkoła wciąż się rozbudowuje dobrze oddziałuje na uczniów - kwituje inny z licealistów Grzegorz Filip.

Było tu kilka szkół
Zespół Szkół nr 1 (popularnie "ogólniak") ulokował się w dawnej Szkole Podstawowej nr 1, a jeszcze wcześniej, w czasie zaborów - szkole katolickiej. Świadczy o tym chociażby metalowy krzyż widoczny u samej góry ściany frontowej; był w tym miejscu przez cały okres Polski Ludowej. W historycznym budynku - co przypomina też wmurowana w ścianę tablica - w latach 1906-7 w obronie mowy polskiej strajkowały zbąszyńskie dzieci.

 


Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fot. Bartłomiej Kudowicz
(Gazeta Lubuska 2007)

powrót