|
Za kilka, góra kilkanaście dni powinno pojawić się na stronie muzeum
regionalnego nowe, choć znane już od lat internetowe czasopismo historyczne
pt. "Szkice zbąszyńskie".
- Postanowiłem wrócić do pierwotnej nazwy pisma "Szkice zbąszyńskie",
gdyż współpraca wydawnicza z Regionem Kozła w ramach "Szkiców nadobrzańskich"
już od paru lat nie przynosiła żadnych rezultatów - mówi Zenon Matuszewski,
historyk i redaktor naczelny wymienionych tytułów zajmujących się historią
i kulturą regionu.
Pierwszy numer "Szkiców zbąszyńskich" ukazał się w 1984 r., zaś wydawcą
było Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze w Zielonej Górze. Znalazły
się w nim tylko dwie publikacje, Zdzisława Linkowskiego o rozwoju
przestrzennym Zbąszynia i Mieczysława Poha o emigracji do Australii
w XIX w.
Pięć lat czekania
W 1998 r. czasopismo, już obszerniejsze i w atrakcyjniejszej formie graficznej,
zaczęło wychodzić pod zmienionym tytułem "Szkice nadobrzańskie". Rolę
wydawcy wzięło na siebie Stowarzyszenie Gmin RP Region Kozła. W publikacjach
widoczna była pewnego rodzaju równowaga, gdyż każdy z drukowanych artykułów
dotyczył przeszłości lub spraw kultury jednej z gmin RK.
- Ostatni numer ukazał się w 2002 r. roku i od tej pory, mimo że mam zebranych
sporo materiałów nie doczekałem się zainteresowania władz Regionu Kozła
- stwierdza Z. Matuszewski. Machnął więc ręką na taką współpracę i wziął
się za to, co w jakimś stopniu od niego zależy.
- Umówiłem się z panią dyrektor centrum kultury, że powołamy do życia
czasopismo internetowe, przy czym zależało mi, żeby było "podwieszone"
pod witrynę naszego muzeum - przekazuje redaktor-historyk.
Wkrótce ruszy
Katarzyna Kutzmann-Solarek, szefowa ośrodka kultury, któremu podlega
także Muzeum Ziemi Zbąszyńskiej i Regionu Kozła zgodziła się na takie
rozwiązanie. - Jestem umówiony w tej sprawie z panem Matuszewskim - informuje
Marcin Sieradzki, który odpowiada w centrum kultury za komputery
i internet. - Czekam na materiały, które mi przekaże i jeśli dobrze wszystko
pójdzie to do końca tygodnia będziemy mieli czasopismo gotowe w wersji
testowej. A jeśli to będzie "żyło", ruszamy na żywo.
- Formuła pisma nie zmieni się, głównie chcę w nim zamieszczać teksty
historyczne - relacjonuje Z. Matuszewski. - Do pierwszego numeru dam wspomnienia
Zbigniewa Żołnierkiewcza, których ciekawą stroną jest to, że kazał mu
je pisać ojciec jako wprawki z kaligrafii. Będzie materiał pana Czuchwickiego
o przepędzeniu Żydów z III Rzeszy do Zbąszynia w 1938 r., Mariana Andrzejaka
o ułanach stacjonujących przed wojną u nas, Przemysława Kozłowskiego o
sprawach samorządowych i inne.
- Sądzę, że będzie możliwe uruchomienie forum wymiany opinii - deklaruje
M. Sieradzki.
|