ZBĄSZYŃ :: Słychać tamburyn i triangle

Wspólne zajęcia muzyczne okazały się świetną formą terapii


Skupione, ale i radosne twarze. Wszyscy podopieczni Warsztatów Terapii Zajęciowej zaangażowani w orkiestrę perkusyjną. Grający na tamburynie Grzegorz siedzi na wózku, za nim Adam i Tomek.


Zespół perkusyjny Warsztatów Terapii Zajęciowej ma za sobą kilka występów, ale wciąż nie posiada nazwy. Organizujemy zatem konkurs na najładniejszą nazwę. Wymyślcie coś!

- Jeśli mamy przerwę w próbach, to zaraz widać, że zespół nieco gorzej stroi
- zauważa Wanda Kosmala, dyrektorka Warsztatów Terapii Zajęciowej dla młodzieży niepełnosprawnej i upośledzonej. Na WTZ dowożona jest grupa 30 osób (gdyż są to dorośli powyżej 18 roku życia) z powiatu nowotomyskiego i gmin sąsiednich. - Dwa pojazdy codziennie dowożą tu naszych podopiecznych
- wyjaśnia pani Wanda.
Pomysł utworzenia zespołu perkusyjnego jako formy terapii wpadł jej podczas jednego z przeglądów artystycznych, gdy podglądnęła coś zbliżonego do obecnej grupy muzycznej. Było to w trakcie Dnia Godności Osób Niepełnosprawnych
w Lwówku Wlkp.

Różne pomysły
- Wcześniej myśleliśmy o grupie tanecznej, ale okazało się, iż nie wszyscy podopieczni są tak sprawni, żeby móc się zaangażować; mówiąc fachowo: mają zakłóconą motorykę - wskazuje terapeutka Mariola Wieczorek, prowadząca od 11 miesięcy perkusistów. - Także nie wyszła próba z zespołem śpiewaczym. Natomiast instrumenty perkusyjne okazały się strzałem w dziesiątkę.
Zespół perkusyjny tworzą wszyscy uczestnicy WTZ, 30 osób. Są podzieleni na sekcje. Mamy tamburynistów, sekcję z bębenkami, trianglami, dzwonkami, marakasami i tzw. drewnem. Specjalnie na przyjazd "GL" muzycy przebrani w stroje (żółte koszulki z napisem "Warsztaty Terapii Zajęciowej Zbąszyń", a na głowie granatowy beret z żółtym pomponem) wykonali pięć utworów.
- Podkład muzyczny ściągam z internetu - ciągnie pani Mariola. Słychać żywiołowego "Kankana", nastrojowy utwór "El Condor Pasa", melodie z oper
i operetek. Terapeutka dyryguje wskazując członkom zespołu kiedy należy "wejść".

I znowu zagrają
- Raz, dwa, raz, dwa - słychać ciche wyliczanie w sekcji tranglistów. Skupione twarze. Gdy ktoś zagapi się i zapomni uderzyć w instrument to koledzy podpowiedzą.
- Oj, przeżywają, przeżywają - uśmiecha się W. Kosmala. - I przywiązują się do swoich instrumentów - dodaje dyrygentka.
Ćwiczenia odbywają się dwa, trzy razy w tygodniu. Przed występami - codziennie. A występów było już sporo. Zaczęło się od koncertu na styczniowym opłatku seniorów. Potem piosenka biesiadna, dożynki gminne, były wyjazdy do Kościana, Lwówka. 17 listopada szykuje się kolejny wyjazd do Lwówka Wlkp. na Przegląd Teatralny Osób Niepełnosprawnych. Na pewno będzie dobrze. Tylko potrzebna jest nazwa...

Wymyśl nazwę dla zespołu
Zapraszamy do wspólnej zabawy trwającej przez miesiąc, do 14 grudnia. Trzeba zaproponować dobrą, trafną nazwę dla zespołu perkusyjnego WTZ. Autor zwycięskiej propozycji otrzyma nagrodę przygotowaną przez członków zespołu,
a "GL" przeprowadzi z nim wywiad. Propozycje nazwy (z podaniem imienia
i nazwiska, adresu, telefonu) należy przysyłać na kartkach pocztowych: "Gazeta Lubuska", al. Niepodległości 25, 65-042 Zielona Góra. Pilnie czekamy!

 


Propozycje nazwy dla zespołu

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fot. Bartłomiej Kudowicz
(Gazeta Lubuska 2007)

powrót