ZBĄSZYŃ :: Czy od nowego roku będą czuwać całą dobę?

Ratownicy mają już auto, który jest wyposażone jak "erka"


Kierowca karetki Krzysztof Majta i Paweł Kitta cieszą się z pojazdu na poziomie "erki", ale załoga podstacji pogotowia liczy wciąż na remont i doposażenie pomieszczeń. 1 grudnia minęło15 lat od chwili, gdy ruszyło "własne" pogotowie.


Od czasu gdy 15 lat temu uruchomiono w mieście podstację pogotowia ratunkowego, przyjmowała ona pacjentów w ograniczonym czasie. W nowym roku ma się to zmienić.

- Od 1 stycznia 2008 r. karetka będzie czynna przez całą dobę - przekazuje Dariusz Chłopek, radny powiatowy ze Zbąszynia. Wg niego, informacja jest pewna na 90 proc. - Trwają rozmowy na linii szpital - Narodowy Fundusz Zdrowia, dopinane są formalności. Po szczegóły najlepiej zgłosić się do pana dyrektora szpitala, Nowaka.
Zdaniem radnego, w Poznaniu uznano zasadność funkcjonowania nad Obrą karetki "erki", jednakże pojawił się problem z obsługą lekarską. Karetkę reanimacyjną muszą obsługiwać cztery osoby, w tym trójka z uprawnieniami medycznymi. Czy uda się ich znaleźć?
Niestety, mimo wielu prób nie udało się skontaktować z dyrektorem nowotomyskiego szpitala Januszem Nowakiem. Jest chory.

Pomoc szybka i racjonalna

- W tym roku zostały zakontraktowane dwie "erki" w powiecie, jedna na Nowy Tomyśl, druga po raz pierwszy ze wskazaniem na Zbąszyń - przekazuje starosta Andrzej Wilkoński. Również potwierdza problem z obsadą lekarską placówki.
W maju pogotowie otrzymało "nowy" pojazd. Pracownicy podstacji ucieszyli się z samochodu, choć jego nowość jest względna. To sześcioletni mercedes sprinter, który wcześniej pracował dla szpitala w Nowym Tomyślu. - Ale wyposażony jest jak normalna "erka" - zauważa pielęgniarz Paweł Kitta, koordynujący pracę w podstacji pogotowia.
- Przed przyjęciem pojazdu przygotowaliśmy garaż i odtąd karetka przez całą dobę stacjonuje w Zbąszyniu - przekazuje Krzysztof Majta, ratownik medyczny i kierowca pojazdu w jednej osobie. Z karetki korzystają gminy Zbąszyń i Miedzichowo, ale tylko przez pół doby, od 18.00 do 6.00.
- Niedługo zniknie kwestia ograniczonych godzin pracy i "nieprzekraczalnych" granic wojewódzkich, jeśli idzie o zasięg karetki. Będzie chodzić tylko o to, żeby udzielać pomocy w sposób szybki i racjonalny - deklaruje D. Chłopek.

Obietnice na wyrost
Jednakże placówka z ul. 17 Stycznia, ustanowiona 15 lat temu na żądanie mieszkańców, też wymaga pomocy. Sporo do życzenia daje wygląd i wyposażenie pomieszczeń w dawnej przychodni rejonowej. Konieczny jest porządny parking dla karetki i podjazd przed budynek.
- Słyszałem, że myśli się o budowie zadaszonego podjazdu dla "erki", jak też o windzie dla niepełnosprawnych - sugerował w maju P. Kitta. Dotąd nic z tego nie zrealizowano! Dziś ponoć już nie warto, gdyż w planie jest budowa zupełnie nowych obiektów medycznych. Na razie jednak załoga pracuje na starym miejscu. Ma pokój dyspozytora, pokój wypoczynku lekarza, gabinet zabiegowy i poczekalnię.
Pół roku temu w czasie rozmów "GL" z pracownikami pogotowia, wskazywali oni na obietnice Małgorzaty Nowak, przewodniczącej społecznego komitetu "Karetka dla Zbąszynia", od paru lat zbierającego pieniądze na zakup własnej, zbąszyńskiej karetki. Komitetowi udało się zebrać 11 tys. zł i na tym zbiórka się zatrzymała.
- Ustaliliśmy, że za uzbierane złotówki komitet wyposaży pogotowie w sprzęt jednorazowy oraz pulsoksymetr - mówił P. Kitta. Niestety, przewodnicząca swojej obietnicy dotąd nie zrealizowała.

Dzwoń w razie problemu
Zbąszyńska podstacja pogotowia ratunkowego funkcjonuje w dawnej przychodni rejonowej przy ul. 17 Stycznia w godz. 18.00-6.00, tel. 0 68 384 60 43 lub 999.
W tym czasie można się zgłaszać również osobiście po porady lub pomoc ambulatoryjną.

Załoga pogotowia lekarze:
Violetta Felińska-Laufer, Alfred Kurlus, Beata Woszczyńska, Stanisław Zawirski i Antonina Pieluch, koordynator i pielęgniarz Paweł Kitta, pielęgniarz Piotr Kluj, ratownik medyczny i kierowca pojazdu Krzysztof Majta, dwóch ratowników medycznych: Damian Michalski i Marcin Żuchowski, drugi kierowca Jacek Czepiżak.

 


Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fot. Tomasz Gawałkiewicz
(Gazeta Lubuska 2007)

powrót