|
Od czasu gdy 15 lat temu uruchomiono w mieście podstację pogotowia ratunkowego,
przyjmowała ona pacjentów w ograniczonym czasie. W nowym roku ma się to
zmienić.
- Od 1 stycznia 2008 r. karetka będzie czynna przez całą dobę - przekazuje
Dariusz Chłopek, radny powiatowy ze Zbąszynia. Wg niego, informacja jest
pewna na 90 proc. - Trwają rozmowy na linii szpital - Narodowy Fundusz
Zdrowia, dopinane są formalności. Po szczegóły najlepiej zgłosić się do
pana dyrektora szpitala, Nowaka.
Zdaniem radnego, w Poznaniu uznano zasadność funkcjonowania nad Obrą karetki
"erki", jednakże pojawił się problem z obsługą lekarską. Karetkę reanimacyjną
muszą obsługiwać cztery osoby, w tym trójka z uprawnieniami medycznymi.
Czy uda się ich znaleźć?
Niestety, mimo wielu prób nie udało się skontaktować z dyrektorem nowotomyskiego
szpitala Januszem Nowakiem. Jest chory.
Pomoc szybka i racjonalna
- W tym roku zostały zakontraktowane dwie "erki" w powiecie, jedna na
Nowy Tomyśl, druga po raz pierwszy ze wskazaniem na Zbąszyń - przekazuje
starosta Andrzej Wilkoński. Również potwierdza problem z obsadą lekarską
placówki.
W maju pogotowie otrzymało "nowy" pojazd. Pracownicy podstacji ucieszyli
się z samochodu, choć jego nowość jest względna. To sześcioletni mercedes
sprinter, który wcześniej pracował dla szpitala w Nowym Tomyślu. - Ale
wyposażony jest jak normalna "erka" - zauważa pielęgniarz Paweł Kitta,
koordynujący pracę w podstacji pogotowia.
- Przed przyjęciem pojazdu przygotowaliśmy garaż i odtąd karetka przez
całą dobę stacjonuje w Zbąszyniu - przekazuje Krzysztof Majta, ratownik
medyczny i kierowca pojazdu w jednej osobie. Z karetki korzystają gminy
Zbąszyń i Miedzichowo, ale tylko przez pół doby, od 18.00 do 6.00.
- Niedługo zniknie kwestia ograniczonych godzin pracy i "nieprzekraczalnych"
granic wojewódzkich, jeśli idzie o zasięg karetki. Będzie chodzić tylko
o to, żeby udzielać pomocy w sposób szybki i racjonalny - deklaruje D.
Chłopek.
Obietnice na wyrost
Jednakże placówka z ul. 17 Stycznia, ustanowiona 15 lat temu na żądanie
mieszkańców, też wymaga pomocy. Sporo do życzenia daje wygląd i wyposażenie
pomieszczeń w dawnej przychodni rejonowej. Konieczny jest porządny parking
dla karetki i podjazd przed budynek.
- Słyszałem, że myśli się o budowie zadaszonego podjazdu dla "erki", jak
też o windzie dla niepełnosprawnych - sugerował w maju P. Kitta. Dotąd
nic z tego nie zrealizowano! Dziś ponoć już nie warto, gdyż w planie jest
budowa zupełnie nowych obiektów medycznych. Na razie jednak załoga pracuje
na starym miejscu. Ma pokój dyspozytora, pokój wypoczynku lekarza, gabinet
zabiegowy i poczekalnię.
Pół roku temu w czasie rozmów "GL" z pracownikami pogotowia, wskazywali
oni na obietnice Małgorzaty Nowak, przewodniczącej społecznego komitetu
"Karetka dla Zbąszynia", od paru lat zbierającego pieniądze na zakup własnej,
zbąszyńskiej karetki. Komitetowi udało się zebrać 11 tys. zł i na tym
zbiórka się zatrzymała.
- Ustaliliśmy, że za uzbierane złotówki komitet wyposaży pogotowie w sprzęt
jednorazowy oraz pulsoksymetr - mówił P. Kitta. Niestety, przewodnicząca
swojej obietnicy dotąd nie zrealizowała.
Dzwoń w razie problemu
Zbąszyńska podstacja pogotowia ratunkowego funkcjonuje w dawnej przychodni
rejonowej przy ul. 17 Stycznia w godz. 18.00-6.00, tel. 0 68 384 60
43 lub 999.
W tym czasie można się zgłaszać również osobiście po porady lub pomoc
ambulatoryjną.
Załoga pogotowia lekarze:
Violetta Felińska-Laufer, Alfred Kurlus, Beata Woszczyńska, Stanisław
Zawirski i Antonina Pieluch, koordynator i pielęgniarz Paweł Kitta, pielęgniarz
Piotr Kluj, ratownik medyczny i kierowca pojazdu Krzysztof Majta, dwóch
ratowników medycznych: Damian Michalski i Marcin Żuchowski, drugi kierowca
Jacek Czepiżak.
|