|
- Rok kieruje pan gminą. Co jest największym sukcesem tego roku,
a co porażką?
- Za jedną z atrakcyjniejszych inwestycji, jakie udało się rozpocząć w
tym okresie uznałbym tor nartowy na jeziorze i budowę ośrodka rekreacyjnego
w parku.
- A pozostałe atrakcyjne inwestycje?
- No to jest jedyna, która ruszyła. Ale planujemy kilka naprawdę wielkich
inwestycji mających strategiczne znaczenie dla gminy. Będzie to budowa
obwodnicy miasta połączonej z obwodnicą Regionu Kozła, budowa kanalizacji
w miejscowościach wokół jeziora, a także budowa nowej szkoły muzycznej
- Filharmonii Folkloru Polskiego.
- Jak zaawansowane są prace nad obwodnicami?
- Poznańska firma projektowa "Fojud" pracuje nad koncepcją. Zabiegamy
o spotkanie marszałków województwa lubuskiego i wielkopolskiego, gdyż
jedna z tych tras, obwodnica Regionu Kozła, przebiegać będzie przez dwa
województwa.
- Skoro mówimy o drogach, to kiedy wejdzie w mieście płatna strefa
parkowania? Jest uchwała rady miejskiej, jest publikacja w dzienniku urzędowym,
a decyzji burmistrza brak.
- Mamy już wszystko gotowe, nie chcemy jednak na koniec roku wprowadzać
zmian, a tym samym zamieszania mieszkańcom. Wraz z poprawą warunków atmosferycznych,
mam na myśli wiosnę 2008 r., przystąpimy do pobierania opłat za parkowanie
w strefie.
- Chyba osiem lat temu zaczęto prace nad monografią miasta. Kiedy
wreszcie się ukaże?
- Ja tej monografii nie widziałem.
- Domyślam się, gdyż jeszcze nie wyszła. Pytam kiedy się ukaże?
- Zadzwoniła do mnie pani dyrektor biblioteki wojewódzkiej z Poznania
i będę z nią na ten temat rozmawiał.
- Samorząd ma nieruchomości, będą kolejne, które może przejąć za długi
od PKP. Co z nimi? Zacznijmy od straszącej w centrum miasta byłej "Nadobrzanki".
- 15 grudnia kończy się umowa obecnemu dzierżawcy. Nie planujemy przedłużania
dzierżawy. Myślimy, żeby budynek wystawić na sprzedaż. Liczymy, iż nowy
właściciel przywróci dawną świetność tego obiektu.
- Nie szkoda?! To reprezentacyjny zabytek w sercu miasta!
- A co by tam mogło być? Mamy problem z remontem muzeum regionalnego,
które jest dużo mniejszym budynkiem, a trzeba go remontować dosłownie
od góry do dołu. Chcemy pozyskać na to pieniądze unijne za pośrednictwem
ministerstwa kultury.
- Od kolei przejęliście wieżę ciśnień koło dworca. Co jeszcze weźmiecie?
- Rada miejska podjęła uchwałę o przystąpieniu do zmiany planu zagospodarowania
niektórych terenów w pobliżu dworca, które moglibyśmy przejąć od PKP.
Chodzi o stary dworzec, o miejsca po dawnym D.O.M. i urzędzie celnym.
Chcemy je przejąć i wystawić na sprzedaż dla inwestorów.
- A jest zainteresowanie?
- Są chętni. Chociażby firma produkująca karmę dla psów.
- Kiedyś samorząd przymierzał się do taniego budownictwa. Sprawa upadła?
- Nie ma większego zainteresowania. Jeśli było to raczej tanimi działkami.
Zostały chyba cztery chętne osoby. Inni przymierzają się do budynków deweloperskich
na os. Na Kępie.
- Będą bloki Na Kępie?
- Są zainteresowani budową deweloperzy. Na razie chodzą wokół sprawy,
ale myślę, że budowa tych domów jest bardzo realna.
- Miał pan powiedzieć, co się nie udało przez ten rok?
- Nie udało się znaleźć wspólnego języka z prasą, szczególnie jeśli chodzi
o promocję dobrych zdarzeń w mieście.
- A nie uważa pan, że samorząd po prostu słabo się "sprzedaje"?
- Fakt, muszę popracować nad promocją, chociaż otaczam się ludźmi młodymi,
z refleksem ale to jeszcze nie jest to czego oczekuję. Obserwuję też jak
inne gminy radzą sobie ze sprawami promocji. Jest z kogo brać przykład
i na pewno postaramy się o poprawę.
- Zatrudnił pan jako wiceburmistrza Wiesława Czyczerskiego. Sprawdził
się?
- Była to dobra decyzja. Ma on kapitał kontaktów inwestycyjnych w kraju
i za granicą, czekam na uruchomienie ich w naszym mieście.
- Dziękuję.
|