ZBĄSZYŃ :: Rozmowa z burmistrzem Zbąszynia LESZKIEM LEŚNYM

Planujemy obwodnicę


LESZEK LEŚNY,
lat 59, urodzony w Ustaszewie koło Żnina, wdowiec, syn Przemysław (34 lata), córki Kalina (32) i Izabela (29).
Hobby - muzyka koźlarska.


- Rok kieruje pan gminą. Co jest największym sukcesem tego roku, a co porażką?
- Za jedną z atrakcyjniejszych inwestycji, jakie udało się rozpocząć w tym okresie uznałbym tor nartowy na jeziorze i budowę ośrodka rekreacyjnego w parku.

- A pozostałe atrakcyjne inwestycje?
- No to jest jedyna, która ruszyła. Ale planujemy kilka naprawdę wielkich inwestycji mających strategiczne znaczenie dla gminy. Będzie to budowa obwodnicy miasta połączonej z obwodnicą Regionu Kozła, budowa kanalizacji w miejscowościach wokół jeziora, a także budowa nowej szkoły muzycznej - Filharmonii Folkloru Polskiego.

- Jak zaawansowane są prace nad obwodnicami?
- Poznańska firma projektowa "Fojud" pracuje nad koncepcją. Zabiegamy o spotkanie marszałków województwa lubuskiego i wielkopolskiego, gdyż jedna z tych tras, obwodnica Regionu Kozła, przebiegać będzie przez dwa województwa.

- Skoro mówimy o drogach, to kiedy wejdzie w mieście płatna strefa parkowania? Jest uchwała rady miejskiej, jest publikacja w dzienniku urzędowym, a decyzji burmistrza brak.
- Mamy już wszystko gotowe, nie chcemy jednak na koniec roku wprowadzać zmian, a tym samym zamieszania mieszkańcom. Wraz z poprawą warunków atmosferycznych, mam na myśli wiosnę 2008 r., przystąpimy do pobierania opłat za parkowanie w strefie.

- Chyba osiem lat temu zaczęto prace nad monografią miasta. Kiedy wreszcie się ukaże?
- Ja tej monografii nie widziałem.

- Domyślam się, gdyż jeszcze nie wyszła. Pytam kiedy się ukaże?
- Zadzwoniła do mnie pani dyrektor biblioteki wojewódzkiej z Poznania i będę z nią na ten temat rozmawiał.

- Samorząd ma nieruchomości, będą kolejne, które może przejąć za długi od PKP. Co z nimi? Zacznijmy od straszącej w centrum miasta byłej "Nadobrzanki".
- 15 grudnia kończy się umowa obecnemu dzierżawcy. Nie planujemy przedłużania dzierżawy. Myślimy, żeby budynek wystawić na sprzedaż. Liczymy, iż nowy właściciel przywróci dawną świetność tego obiektu.

- Nie szkoda?! To reprezentacyjny zabytek w sercu miasta!
- A co by tam mogło być? Mamy problem z remontem muzeum regionalnego, które jest dużo mniejszym budynkiem, a trzeba go remontować dosłownie od góry do dołu. Chcemy pozyskać na to pieniądze unijne za pośrednictwem ministerstwa kultury.

- Od kolei przejęliście wieżę ciśnień koło dworca. Co jeszcze weźmiecie?
- Rada miejska podjęła uchwałę o przystąpieniu do zmiany planu zagospodarowania niektórych terenów w pobliżu dworca, które moglibyśmy przejąć od PKP. Chodzi o stary dworzec, o miejsca po dawnym D.O.M. i urzędzie celnym. Chcemy je przejąć i wystawić na sprzedaż dla inwestorów.

- A jest zainteresowanie?
- Są chętni. Chociażby firma produkująca karmę dla psów.

- Kiedyś samorząd przymierzał się do taniego budownictwa. Sprawa upadła?
- Nie ma większego zainteresowania. Jeśli było to raczej tanimi działkami. Zostały chyba cztery chętne osoby. Inni przymierzają się do budynków deweloperskich na os. Na Kępie.

- Będą bloki Na Kępie?
- Są zainteresowani budową deweloperzy. Na razie chodzą wokół sprawy, ale myślę, że budowa tych domów jest bardzo realna.

- Miał pan powiedzieć, co się nie udało przez ten rok?
- Nie udało się znaleźć wspólnego języka z prasą, szczególnie jeśli chodzi o promocję dobrych zdarzeń w mieście.

- A nie uważa pan, że samorząd po prostu słabo się "sprzedaje"?
- Fakt, muszę popracować nad promocją, chociaż otaczam się ludźmi młodymi, z refleksem ale to jeszcze nie jest to czego oczekuję. Obserwuję też jak inne gminy radzą sobie ze sprawami promocji. Jest z kogo brać przykład i na pewno postaramy się o poprawę.

- Zatrudnił pan jako wiceburmistrza Wiesława Czyczerskiego. Sprawdził się?
- Była to dobra decyzja. Ma on kapitał kontaktów inwestycyjnych w kraju i za granicą, czekam na uruchomienie ich w naszym mieście.

- Dziękuję.

 


Podziel się swoim zdaniem

teren@gazetalubuska.pl   Tel: 068 324 88 54

EUGENIUSZ KURZAWA

Fot. Mariusz Kapała
(Gazeta Lubuska 2007)

powrót