Zbąszyń :: UCZCZONO ROCZNICĘ STANU WOJENNEGO

Nie wolno zapomnieć


Przedstawiciele władz (od lewej) Andrzej Wilkoński, Leszek Leśny, Jan Pękala i radny wojewódzki Marcin Porzucek.


Na czele kolumny z historycznym sztandarem NSZZ Solidarność Lokomotywowni w Zbąszynku Stefan Maciejewski, Edmund Przybyła i Jan Jokiel.

Kwiaty pod pomnikiem złożyli też przedstawiciele NSZZ Solidarność, w środku Czesław Bajkowski ze Zbąszynia.

Dla upamiętnienia ofiar stanu wojennego w czwartkowy wieczór 13 grudnia w Zbąszyniu pod pomnikiem na placu Wolności zebrali się przedstawiciele władz gminnych, powiatowych i państwowych oraz członkowie organizacji.

Delegacje pod pomnikiem
W przemarszu spod kościoła uczestniczyły poczty sztandarowe NSZZ Solidarność z byłej Lokomotywowni w Zbąszynku, Zakładu Robót Komunikacyjnych w Poznaniu, NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych i OSP z Przyprostyni. W uroczystości wzięli też udział przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej wszyscy spotkali się na mszy świętej, gdzie ks. proboszcz Zbigniew Piotrowski okolicznościowe kazanie. Całość uświetnił koncert Młodzieżowej Orkiestry "Szałamaje", która zagrała wiązankę pieśni patriotycznych. Na chodniku stała też nieliczna grupka przechodniów. Burmistrz Zbąszynia Leszek Leśny w odczytanym liście przypomniał historyczne tło i skutki wojskowego zamachu. Starosta nowotomyski Andrzej Wilkoński podziękował organizatorom patriotycznej uroczystości.

- Pamiętam lata kiedy pod tym pomnikiem gromadziło się kilka, kilkanaście osób - wspominał pod pomnikiem starosta nowotomyski - Wielu zza roga, z sąsiednich kamienic spoglądało czy ktoś inny nie będzie robił zdjęć, żeby później móc to wykorzystać. Byliśmy wówczas w takiej sytuacji, że nie wyobrażaliśmy sobie, że z dnia na dzień można być pozbawionym wolności, która i tak była wtedy ograniczona. Pamiętajmy o tym wydarzeniu, mówmy o nim w sposób jasny, by młodzi mogli nas dzisiaj zrozumieć. Oddajmy hołd tym wszystkim, którzy poświęcili się w okresie stanu wojennego, poświęcili swoje majątki, swoje rodziny, abyśmy dzisiaj mogli stać na tym placu i odpowiedzialnie mówić o przyszłości naszego kraju, naszych gmin i powiatów.

Tradycja bez przyszłości?
Uczestnicy zgromadzeni na uroczystości narzekali, że pod pomnikiem zabrakło pocztów sztandarowych innych organizacji, które są nawet kontynuacją przedwojennych tradycji niepodległościowej. Zabrakło też dzieci i młodzieży. W gminie działają dwa gimnazja i dwie szkoły ponadgimnazjalne. Zanim burmistrzem Zbąszynia został Leszek Leśny coroczne spotkania pod pomnikiem odbywały się bez żadnej uroczystej oprawy. Kilka osób, członków Wspólnoty Samorządowej Ziemi Zbąszyńskiej zebranych z inicjatywy Jana Pękali, przychodziło pod pomnik, by zapalić znicz, odczytać okolicznościowy list i uczcić poległych minutą ciszy. Poprzedni burmistrz Rafał Suchorski nie uczestniczył w rocznicowych spotkaniach.

Pojawiła się inicjatywa, by w przyszłym roku zorganizować prelekcje z udziałem historyków, może naukowców z IPN na temat przyczyn stanu wojennego. Będzie to próba odpowiedzi na pytanie czy decyzja ówczesnych władz była mniejszym złem, czy narzędziem do utrzymania się przy władzy.

 

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel: 600 651 952

Roman Rzepa

Fot. R.Rzepa
(Dzień Wolsztyński 2007)

powrót