STRZYŻEWO :: CEGIELNIA WRÓCI DO PAŃSTWA

Starosta rozwiąże problem


Starosta nowotomyski Andrzej Wilkoński postanowił doprowadzić do unieważnienia dzierżawy cegielni w Strzyżewie. Obecny najemca obiektu nie stosuje się do nakazu rozbiórki wydanego przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Obecny stan techniczny budynków zagraża bezpieczeństwu mieszkańców przyległych obiektów mieszkalnych. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi komisariat policji w Zbąszyniu. Jednak samo ukaranie nie rozwiązuje problemu, stąd po naszych wcześniej publikacjach cegielnią zainteresował się starosta.
- W imieniu skarbu państwa podejmiemy działania zmierzające do wypowiedzenia umowy dzierżawy, z powodu niewłaściwego użytkowania obiektu - mówi A. Wilkoński - W przyszłym tygodniu zaprosimy dzierżawcę do starostwa. Liczne kradzieże złomu i drewnianych elementów osłabiają i tak już słabą konstrukcję budynku. Obiekt nie jest ogrodzony, do środka bez problemu mogą wejść osoby postronne np. dzieci.
- Po rozwiązaniu dzierżawy przejmiemy całkowitą odpowiedzialność za budynek - dodaje starosta - Już pojawili się chętni, którzy rozebraliby obiekt za pozyskany w ten sposób materiał budowlany. Teren o pow. 16 ha jest atrakcyjnie położony na wzgórzu z widokiem na zakola rzeki Obry. W pobliżu jest też dogodny dojazd z utwardzonej drogi powiatowej. Podejrzewam, że nie będzie problemu ze znalezieniem nabywców. Jednak do czasu sprzedaży całości zabezpieczymy teren cegielni przed wejściem osób postronnych.
Problem istnieje już od kilku lat, jednak dopiero starosta pochodzący z gminy Zbąszyń, postanowił coś z tym zrobić. Osobną kwestią jest zadłużenie dzierżawcy. Wobec gminy z tytułu zaległości podatkowych sięga ono 56 tys. Zł, a skarbu państwa 20 tys. zł.

Ciąg dalszy

Koniec kłopotliwej dzierżawy
Jeszcze w tym roku cegielnia w Strzyżewie wróci pod zarząd skarbu państwa. Fatalny stan techniczny obiektu zagraża okolicznym mieszkańcom oraz stanowi realne zagrożenie dla osób postronnych, szczególnie dzieci, które mogą dostać się na niezabezpieczony teren. Dotychczasowy dzierżawca mimo monitów nadzoru budowlanego i wezwań przez samo starostwo nie stosował się do nakazu rozbiórki budynku i zabezpieczenia terenu. Po naszych doniesieniach sprawą zainteresował się Andrzej Wilkoński starosta nowotomyski. Trwająca od lat patowa sytuacja zostanie niebawem rozwiązana.
- Rozpoczynamy procedurę wypowiedzenia umowy wieczystej dzierżawy z powodu niewykorzystywania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem - mówi Andrzej Wilkoński starosta nowotomyski - Nie ukrywam, że powiat po przejęciu odpowiedzialności za cegielnię będzie musiał z tego powodu ponieść pewne koszty.
Sprawa była dotychczas w gestii zainteresowania nadzoru budowlanego, który z uwagi na brak reakcji ze strony dzierżawcy złożył wniosek do organów ścigania o nie realizowanie decyzji organów państwowych. Jednak to jakoby nie rozwiązywało problemu walącego się budynku, który trzeba natychmiast rozebrać.
Pierwsi inwestorzy już są zainteresowani nabyciem malowniczo położonego terenu po byłej cegielni. Spory obszar znajduje się na wzgórzu, z którego rozciąga się przepiękny widok na zakola rzeki Obry, za którą widać zachodnie zabudowania Zbąszynia.

 

Podziel się swoim zdaniem

danka@poznan.home.pl  Tel: 600 651 952

Roman Rzepa


(Dzień Wolsztyński 2007)

powrót