|
Osiemnaście godzin trwało napisanie 750 listów. Oprócz uczniów w listowym
maratonie brali też udział nauczyciele. W sumie zaangażowało się około
czterdziestu osób. Adresatami listów byli premierzy, ambasadorzy i inni
przedstawiciele władz państw, w których więzi się ludzi za inne przekonania
polityczne. Pisano też bezpośrednio do uwięzionych. List ze słowami otuchy
i wsparcia otrzymała obywatelka Etiopi, która jest szykanowana w swoim
kraju za to, że pomagała gwałconym kobietom. Zbąszyńskie liceum już drugi
raz bierze udział w ogólnoświatowym przedsięwzięciu. Koordynatorką akcji
jest Marta Misiewicz nauczycielka języka niemieckiego.
- Głównym celem akcji jest uwolnienie więzionych lub poprawa warunków
pobytu w zakładach karnych - mówi Marta Misiewicz
- Przy okazji uwrażliwiamy młodzież na potrzeby i cierpienia innych ludzi.
Materiały dotyczące zatrzymanych otrzymaliśmy z Amnesty International.
Piszący opisywali życiorysy zatrzymanych oraz w sposób grzeczny i jednocześnie
stanowczy wzywali do ich uwolnienia. W przypadku pięciu osób są już pozytywne
efekty polegające na zmniejszeniu kary lub otrzymaniu odszkodowania za
stosowane tortury. Pisaliśmy w sprawie Sergieja z Mołdawii, Białorusinów
przetrzymywanych w areszcie domowym, Chińczyka, Azerów, kobiet z Etiopii
i Nepalu, Kolumbijczyka, obywateli Rosji, Grecji, Egiptu i Wietnamu i
mieszkańców wioski w Palestynie.
|