|
W ciągu tygodnia blisko pół tysiąca dzieci i młodzieży poznało dekoracje,
które kilkadziesiąt lat temu zdobiły świąteczne choinki. Najwięcej pytań
rodziło się przy choince podwieszonej pod sufitem koroną do dołu. Takie
choinki w połowie XIX wieku zwano podłaźniczkami - mówi Dorota Michalczak
- Nazwa pochodzi od sposobu pozyskania drzewka, które często podkradano
z pańskiego lasu. Wówczas przyozdabiano też święte obrazy nadzieją, że
zapewni to całoroczne powodzenie domownikom. Wynikało to też z wiary w
dobroczynne właściwości opłatka. Młodzież interesowała się z czego wykonane
są np. bobki powlekane włóczką. Kule można wykonać ze styropianu, pomponów
i balonów - dodaje D. Michalczak
- Wykonanie tych ozdób nie pochłania wiele czasu. Przygotowanie ich wspólnie
z dziećmi może być wspaniałą tradycją bożonarodzeniową kultywowaną przez
całe lata. Choinka przystrojona własnoręcznie wykonanymi ozdobami jest
niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Naprawdę warto spróbować. Podczas
wystawy można też było zobaczyć wycinanki Władysława Tomczaka
|