|
| Jak na prawdziwą biesiadę przystało był bigos, golonka,
kiszone ogórki, chleb ze smalcem i drożdżowy placek oraz piwo. Wszystko to można było otrzymać za "biesiadnika", walutę obowiązującą podczas tej jedynej w roku imprezy. |
![]() |
Państwa Gruszczyńskich nie trzeba było namawiać do tańca.
|
|
Stoły zastawione były swojskim jadłem. Przy jednym z nich tancerze z "Wesela Przyprostyńskiego", współorganizatorzy biesiady. |
![]() |
|
Treść - Roman Rzepa |