Pragnę kochać tubalnie

Pragnę kochać na całego,
Pragnąć kochać,to nic złego.
Chcę pokochać tak tubalnie- z decybelem!
Chcę wykrzyczeć światu moje
Serca ostre, głośne boje,
Tak zatracić si, zaszaleć- jest mym celem!

Eteryczne, delikatne, cichuteńkie
Melodyjki miłe, ale bardzo cienkie,
Uczuć wielkich nie wysłowią,
Byle jaką mgiełkę złowią,
A ja wolę, gdy wybuchy doznań wielkie!

Nikły szepcik niekoniecznie mnie rajcuje.
Murmurando ciche wzniosłość podniet psuje.
Szelest kwiatka w trawki szumie
Nie podnieci- bo nie umie-
Moje serce tylko dzwon Zygmuna skuje!

Pragnę kochać z wielkim wrzaskiem,
Z tumultami i poklaskiem!
Miłość moja raczej w forte, niżli w piano!
Gdy tak księżyc mnie swym blaskiem
Obsypuje, niby piaskiem,
Nieustannie wrzeszczę w czeluść wciąż to samo!

Chcę pokochać tak, by aż mnie zabolało!
Jakby koni sto tak z hukiem tratowało!
Bezlitośnie niech mnie porwie
Poryw uczuć, a jak dorwie
Niech przytrzyma, by się serce rozszalało!

 

[ Autor renata.cygan@btinternet.com ]

12 styczeń 2007

 
   
   
***