Drzewo
Na rozdrożu drogi w lesie
W śród rozkwitłych pięknych drzew
Rośnie wierzba zapłakana
W jej gałeziach pełno łez.
Czemu płaszesz stara wierzbo?
Pyta zając widząc ją.
Unieś w górę swe gałezie.
Niech otworzą nieba toń.
Niech się zwrócą w stronę słońca.
Ono zmyje z liści łzy.
Nie bądż więćej zapłakana.
Szczęście w twym uśmiechu tkwi.
Na to wierzba odpowiada.
Taki już mój urok jest.
Mym uśmiechem jest mój smutek.
Moim szczęściem liście z łez.
Taka jest natura świata.
Smutek jest w nim i szczęście jest
Jednym jest pisane płakać.
Innym śmiać się,aż do łez..
[ Autor
]
20 luty 2007
|