Przestroga

Zmienni niczym liść w pochmurny dzień
Bezduszni jak głaz porośnięty mchem
Bezimienni pośród ruchliwych tras
Niewzruszenie cywilizowani dzikusi
Ślepi na prawdę, głusi na wrzask
Porażeni własną pychą, która przytłacza nas
Czy tacy chemy być:
Bogaci w głupotę, zamożni w tęsknotę
Za tym co było, bezpowrotnie znikneło
Odeszło w tył, bez powodu wygasło w kraterze przeszłości
Odmęcie nicości, utraconej młodości
Bo my goniliśmy, lecz ...

tylko końca doczekaliśmy.

[ Autor trewor12@vp.pl ]

4 luty 2007

 
   
   
***