Na Dworcu

I żegnam Cię znów na dworcu obskurnym
Gdzie z głośnika krzyczą
Pociąg przyjechał!
Niby z daleka
I, że podobno nie czeka
Więc w pośpiechu patrzę w Twoje oczy błękitem nasycone
Po głowie krążą myśli wzburzone
Przytul!
Pocałuj!
Lecz najchętniej
Niczym człowiek ze stali
Chciałbym zatrzymać ten pociąg
Co za chwilę zniknie w oddali

[ Autor td87@wp.pl ]

24 luty 2007

 
   
   
***