Gdy pochylisz nade mną..
Gdy pochylisz nade mna twe usta pocałunkami nabrzmiałe
usta moje ulecą jak dwa skrzydełka ze strachu białe
krew moja się zerwie aby uciekać daleko,daleko
i o twarz mi uderzy płonącą czerwoną rzeką O
czy moje,które pod wzrokiem twym słodkim się niebią
oczy moje umrą a powieki je cicho pogrzebią
Piers moja w objęciu twej ręki stopi się jakby śnieg
i cała zniknę jak obłok,na którym
za mocny wicher legł
[ Autor
]
9 lipiec 2006
|