wspomnienia

Otulone światłem dogasały przeszłością
Jeszcze przez sekundy utrzymać się miały w harmonii
Walcząc o pokój z częściami doznań
Płomień spalił odbicia unosząc się kolorami wspomnień
Pare chwil tańczyły z dymem ulatniających się przeżyć
Słodkie dni,gorące noce gubiły urywki swojego repertuaru
Zgasły bez zakończenia pozostając strzępkami
Aktów spalonego teatru unikatów
Przestały już coś opowiadać jednak siła by dalej
Podnosić powieki obrazów podświadomości
Zapuściła korzenie do następnego pożaru.

[ Autor magdakurzaj@wp.pl ]

21 lipiec 2006

 
   
   
***