...

nadeszła tęczą wizja
wielokolorowej
miłości która nie ma
żadnej definicji
choć chemik sprowadzi
ją do wzoru par równań
ściśle według swej tabeli
matematatyk uprze się
że do zbioru wspólnego
ją zepchnie o nazwach
dwóch niewiadomych
literat wyleje litry atramentu
na wzniosłe opisy i porównania
do par łabędzich i serduszek
całej mocy miłosnych wzruszeń
a miłość i tak kpi sobie ze wszystkiego
bo szczerze nic jej przecież do tego
czym jest, wiesz o tym dobrze
a może i ja wiem: znak zapytania
o kształcie wielokolorowej
tęczy uciekającej miło
tak szybko jak tylko
się pojawiła

[ Autor ilynmartines@gmail.com ]

20 lipiec 2006

 
   
   
***