Świt

A najgorsze są poranki,
Bo pamiętam wciąż kim jestem.
Gdy marzenia są jak bańki,
Wołam Ciebie każdym gestem.

I znów mam nadzieję,
Że jutro będzie lepszy dzień.
Codziennie pokonuję knieje,
Rzucające na mnie cień.

Najpiękniejsze są poranki,
Bo pamiętam swoje sny.
Jeszcze ocalały bańki,
Bo w nich razem- ja i Ty.

[ Autor alicia0@vp.pl ]

18 grudzień 2006

 
   
   
***